Page 8 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Udało mu się udzielić kilku wywiadów.

Wszystkie skończyły się tak samo.

„Panie Tavariusie, z pańskiego CV wynika, że ​​zwiększył pan eksport o 200%. Czy mógłby pan wyjaśnić, jaką konkretnie strategię pan zastosował? Jak pan analizował rynek europejski?” – zapytał go jeden z dyrektorów HR przez stół konferencyjny.

„No tak, jasne” – wyjąkał.

„No wiesz, ciężką pracą. Obserwacją trendów”.

„Jakie trendy?” – naciskał reżyser.

„W Internecie” – wyrzucił z siebie.

Osoba przeprowadzająca wywiad uśmiechnęła się uprzejmie i zamknęła teczkę.

„Rozumiem, panie Tavarius. Zadzwonimy do pana.”

Nigdy tego nie zrobili.

Po dziesiątkach odrzuceń jego pewność siebie legła w gruzach.

Obniżył poprzeczkę.

Od dyrektora do menedżera.

Od kierownika do kierownika.

Od kierownika do sprzedawcy na poziomie podstawowym.

Nadal nic.

W końcu, w akcie desperacji, wziął wszystko, co wpadło mu w ręce.

Zaczął jeździć dla firmy oferującej przejazdy współdzielone, wynajmując samochód, którego dzienna stawka go przytłaczała.

Luksusowe życie, którym kiedyś się cieszył — luksusowe samochody, drogie zegarki, kolacje w stekowniach Buckhead — stało się odległym wspomnieniem.

Jego nową rzeczywistością było siedzenie w wynajętym samochodzie, w którym czuć było lekki zapach starego dymu, czekanie na prośby o przejazd, a następnie wożenie nieznajomych tam i z powrotem autostradą I‑285 przez wiele godzin, często udawało mu się znaleźć wystarczająco dużo czasu po opłaceniu rachunków i benzyny, żeby kupić artykuły spożywcze i tanie jedzenie na wynos.

Wąski bliźniak zamienił się w wieczne pole bitwy.

Chora, gorzka Odora stała się bardziej wymagająca i drażliwa.

Wyczerpany fizycznie i psychicznie Tavarius łatwo pękał.

„Tavariusie, gdzie są pieniądze?” krzyczała ze swojego pokoju.

„Skończyły mi się tabletki. Co to za robota, skoro nie potrafisz nawet zdobyć dla matki lekarstwa?”

„Pieniądze, pieniądze, pieniądze” – krzyczał, rzucając kluczyki do samochodu na chwiejny kuchenny stół.

Myślisz, że teraz łatwo zarobić? Jeżdżę od świtu do północy i to tyle – ledwo starcza na ryż i jajka.

„Kiedy Zelia tu była, nie byłeś taki. Byłeś wtedy dobrym synem” – mamrotała.

Na dźwięk imienia Zelii żyła na jego szyi zaczynała pulsować.

„Dość, mamo!” – ryczał.

„Dość. Czyja to wina, że ​​tu jesteśmy? Twoja, z twoją chciwością i próżnością. Gdybyś jej nie obraził, nie bylibyśmy tacy”.

„Teraz obwiniasz swoją matkę?” krzyczała.

„To ty zawiodłeś jako mąż. To ty nie potrafiłeś kontrolować swojej żony”.

Ich walki stały się codziennością.

Miłość zniknęła.

Pozostała jedynie nienawiść i spóźniony żal.

Aby przetrwać, zaczęli sprzedawać wszystko, co miało wartość.

Stare meble.

Sztuczna biżuteria, która kiedyś oszukała połowę okolicy.

Sprzedali wszystko po okazyjnych cenach.

Proces rozwodowy Zelii i Tavariusa przebiegł szybko.

Nie chciała niczego poza swoimi prawami.

Ponieważ wszystkie większe aktywa należały do ​​niej na długo przed ślubem, jego argumenty o „połowie” nie odniosły skutku.

Opuścił małżeństwo, zabierając ze sobą jedynie walizkę i górę długów związanych z benefitami firmy, które prawnik Zelii przekwalifikował na pożyczki osobiste.

Pewnego popołudnia, po długim dniu jazdy, zatrzymał wypożyczony samochód w cieniu starego dębu.

Był głodny i wyczerpany.

Otworzył telefon, żeby przejrzeć media społecznościowe i na chwilę oderwać się od rzeczywistości.

Pojawił się wpis z popularnego konta firmowego.

To był wywiad wideo.

Twarz na ekranie wstrząsnęła nim.

Zelia.

Wyglądała inaczej.

Jeszcze bardziej promienny.

Jej ubrania były proste, ale nieskazitelne.

Jej postawa była swobodna, a oczy błyszczące.

Siedziała w studiu, a za jej oknami widać było panoramę Atlanty.

„Reżyser Zelia, gratuluję” – powiedział gospodarz.

„Słyszeliśmy, że niedawno podpisałeś największy kontrakt eksportowy roku ze znanym domem mody z Mediolanu”.

Zelia uśmiechnęła się tym spokojnym, pewnym siebie uśmiechem, który tak dobrze znał.

„Dziękuję” – powiedziała.

„To wszystko zasługa ciężkiej pracy mojego zespołu. Niedawno wprowadziliśmy na rynek nową linię produktów z wykorzystaniem ekologicznych materiałów pochodzących z recyklingu, a reakcja rynku europejskiego była niezwykle pozytywna”.

„Jesteś wzorem do naśladowania” – kontynuował gospodarz.

„Odnosisz sukcesy w biznesie i wyglądasz na autentycznie szczęśliwą. Jaki jest twój sekret? Zwłaszcza, że, jak wie wielu naszych widzów, niedawno przeszłaś trudny okres w życiu prywatnym”.

Zelia zaśmiała się cicho.

„Trudny czas?” powtórzyła.

„Ja naprawdę nie widzę tego w ten sposób. Myślę o tym jako o procesie oczyszczania.”

Spojrzała prosto w kamerę.

„Czasami, żeby pokój znów był czysty i świeży, trzeba wynieść śmieci” – powiedziała.

Mój sekret jest prosty. Skupiam się na tym, co mogę kontrolować, i odpuszczam to, co mnie obciąża.

Tavarius drżącymi rękami wyłączył ekran.

Wynieś śmieci.

Pozbądź się ciężaru.

To był on.

On i jego matka.

Po raz pierwszy nie był zły na Zelię.

Był zły na siebie.

Zły na swoją własną głupotę.

Na to, co wyrzucił.

Trzymał w rękach diament i wymienił go na wielki, pusty dom, który nigdy nie stał się jego własnością.

Teraz nie miał nic.

Brak żony.

Brak samochodu.

Żadnej kariery.

Tylko gorący, wynajęty samochód i pusty żołądek.

Minął rok od tamtej fatalnej parapetówki.

Dla Tavariusa i Odory był to rok pełen bólu.

Dla Zelii było to trzysta sześćdziesiąt pięć dni wolności i rozwoju.

Rozwód został sfinalizowany sześć miesięcy wcześniej.

Sędzia przychylił się do wszystkich próśb Zelii.

Jej dowód własności był tak solidny, że podział majątku był praktycznie bezproblemowy.

Kiedy Tavarius próbował ubiegać się o udziały w spółce, tylko ośmieszył się przed sądem.

Jego prawnikowi nie udało się udowodnić, że wpłacił choć jednego dolara.

Jednakże prawnik Zelii bez trudu udowodnił, że wyprowadził z kont firmowych setki tysięcy dolarów, nie wykonując żadnych realnych działań.

Opuścił budynek sądu jako człowiek całkowicie pokonany.

Uwolniona od toksycznego małżeństwa Zelia skupiła całą swoją energię na dwóch rzeczach: swoim biznesie i własnym szczęściu.

Ekologiczna linia odzieżowa, którą Tavarius zobaczył na swoim telefonie, odniosła międzynarodowy sukces.

Jej firma rozwijała się w tempie wykładniczym.

Otworzyła dwie nowe fabryki w Georgii, tworząc setki miejsc pracy.

Ona nie wyzdrowiała dopiero co.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Przestań wyrzucać stare plastikowe butelki po wodzie. Oto 10 genialnych sposobów, jak wykorzystać je w domu

Podlewaj swój ogród efektywnie, tworząc system nawadniania kropelkowego z plastikowych butelek. Zrób małe dziurki w bokach butelki, zakop ją w ...

Dekadencki sernik czekoladowo-orzechowy bez pieczenia

Często zadawane pytania 1. Czy mogę użyć innego rodzaju ciasteczek jako podstawy? Tak, możesz użyć dowolnego rodzaju ciasteczek, które lubisz, ...

Jak stymulować wzrost korzeni u sadzonek

Pokruszoną skorupką jaj (bogatą w wapń) Popiołem drzewnym (źródło potasu) Wymieszaj te składniki bezpośrednio z glebą, aby poprawić jej strukturę ...

Ciasteczka z marszczeniem cytrynowym: przepis na proste i pachnące słodycze

Przygotuj ciasto: W dużej misce utrzyj miękkie masło z cukrem na kremową masę. Do masy dodać jajko, startą skórkę i ...

Leave a Comment