Mój brat w Święto Dziękczynienia wstał i oznajmił, że rodzice przekazują mu rodzinny interes – a ja od początku byłem zdecydowany, żeby „absolutnie nic nie dostać”. Powoli upiłem łyk napoju, spojrzałem na tatę i zapytałem: „Mam im powiedzieć teraz, czy ty chcesz?”. – Page 6 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Mój brat w Święto Dziękczynienia wstał i oznajmił, że rodzice przekazują mu rodzinny interes – a ja od początku byłem zdecydowany, żeby „absolutnie nic nie dostać”. Powoli upiłem łyk napoju, spojrzałem na tatę i zapytałem: „Mam im powiedzieć teraz, czy ty chcesz?”.

„To przypomina to, co było kiedyś” – powiedział mi ktoś inny, rozglądając się po alejkach. „Zanim wszystko stało się… dziwne”.

W marcu Summit Hardware przynosił stabilny, przyzwoity zysk. Nie spektakularny. Jeszcze nie. Ale dochodowy od pierwszego dnia, bo wiedziałem dokładnie, co mam w magazynie, jak to wycenić i – co najważniejsze – jak traktować ludzi, którzy przekraczali próg sklepu.

Tymczasem firma Bennett Hardware popadła w ruinę.

Frank zrezygnował w marcu i przyszedł do pracy dla mnie.

Przywiózł ze sobą dziesiątki lat doświadczenia i relację z pierwszej ręki o katastrofie, której ja cudem uniknęłam.

Wielkie ponowne otwarcie Kyle’a, z DJ-em na parkingu i balonami przywiązanymi do wózków sklepowych, kosztowało ich czterdzieści pięć tysięcy dolarów w postaci darmowych gadżetów i zniżek. Wzrost ruchu trwał dokładnie jeden dzień. Większość ludzi wzięła swoje darmowe rzeczy i już nie wróciła.

Rebranding zraził do siebie stałych klientów. Kyle przeprojektował logo i wnętrze, aby wyglądały „nowocześnie” – polerowane betonowe podłogi, eleganckie półki, minimalistyczne szyldy. Wyglądało to bardziej jak sklep Apple Store niż miejsce, gdzie kupuje się wiertła i mieszankę betonową.

Starzy wykonawcy, którzy robili tam zakupy od dziesięcioleci, weszli, rozejrzeli się dookoła i doszli do wniosku, że nie mają tu miejsca.

Morale pracowników spadło. Kyle zwolnił większość doświadczonych pracowników i zastąpił ich młodszymi, „pełniejszymi energii”, którzy nie mieli pojęcia o rzemiośle. Rotacja wzrosła do osiemdziesięciu procent w ciągu czterech miesięcy. Nikt nie został tam wystarczająco długo, żeby się czegokolwiek nauczyć.

Finansowo to była katastrofa.

Kyle podpisał nowe umowy z dostawcami, nie rozumiejąc struktury cenowej. Płacili wysokie stawki za produkty, które wcześniej kupowali po kosztach. Zainwestował duże środki w marketing w mediach społecznościowych, co przyciągnęło mnóstwo polubień od osób mieszkających dwie godziny drogi od niego i nigdy niebędących w mieście.

Zdecydował się na nowy system sprzedaży i inwentaryzacji, który kosztował sześćdziesiąt tysięcy dolarów i nie integrował się z żadnym z istniejących danych. Połowa ich danych inwentaryzacyjnych była błędna lub brakowało jej przez miesiące.

W kwietniu firma Summit Hardware po raz pierwszy osiągnęła przychody większe niż przychody firmy Bennett Hardware w tym samym miesiącu poprzedniego roku.

Mój trzymiesięczny startup osiągał lepsze wyniki niż firma rodzinna.

Wtedy moi rodzice zwołali nadzwyczajne zebranie rodzinne.

Spotkaliśmy się w tej samej jadalni, w której Kyle ogłosił przejęcie restauracji w Święto Dziękczynienia.

Tym razem stół wyglądał inaczej. Nie było żadnych stroików, zapiekanek, ani odgłosów futbolu dochodzących z drugiego pokoju. Tylko notes przed tatą i stos nieotwartej korespondencji przy łokciu mamy.

Obaj wyglądali na wyczerpanych. Zmarszczki wokół ich ust wydawały się głębsze. Włosy mojego ojca posiwiały jeszcze bardziej w ciągu zaledwie kilku miesięcy. Kyle siedział na drugim końcu stołu, wpatrując się w swoje dłonie.

„Musimy porozmawiać o Bennett Hardware” – powiedział tata, ignorując wszelkie próby nawiązania luźnej rozmowy.

„Co z tym?” zapytałem.

„Wiesz o co chodzi” – powiedział. „Firma ma problemy. Kyle wciąż się uczy. Potrzebujemy twojej pomocy, żeby wszystko odmienić”.

„Dałem ci szczegółowe dokumenty dotyczące przejścia na emeryturę” – powiedziałem. „Kyle ma dyplom z zarządzania. Jakiej jeszcze pomocy potrzebuje?”

„Nie bądź uciążliwy” – powiedziała mama napiętym głosem. „To rodzina. To dziedzictwo twojego dziadka”.

„Dziedzictwem mojego dziadka” – powiedziałem – „był sklep z narzędziami, który służył tej społeczności. Utrzymywałem go przez piętnaście lat. To, co dzieje się teraz, to coś zupełnie innego”.

Kyle w końcu przemówił.

„Słuchaj” – powiedział – „wiem, że popełniłem kilka błędów. Ale się uczę. Potrzebujemy tylko wskazówek, żeby wrócić na właściwe tory”.

„Jakiego rodzaju poradnictwo?” zapytałem.

„Wracaj” – powiedział tata bez ogródek. „Zawrzemy umowę partnerską. Ty i Kyle możecie to prowadzić razem”.

„Partnerstwo” – powtórzyłem. „Czyli ja wykonuję całą pracę, a Kyle ma udziały i zgarnia zasługi?”

„To nie tak” – zaprotestował słabo Kyle.

„Dokładnie tak by było” – powiedziałem. „Zupełnie jak wcześniej, tylko tym razem sprzątałbym twój bałagan, a nie taty”.

Mama znów spróbowała wywołać poczucie winy.

„Twój dziadek zbudował tę firmę” – powiedziała. „Nie zależy ci na zachowaniu jego pamięci?”

„Zależało mi na tym, żeby to zachować” – powiedziałem. „Przez piętnaście lat. A potem oddałeś to komuś, kto zniszczył to w cztery miesiące. To nie moja wina”.

Twarz taty poczerwieniała.

„Założyłeś konkurencyjny biznes ze złości” – powiedział. „Aktywnie próbujesz nas zniszczyć”.

„Założyłem firmę” – powiedziałem. „Bo to jest to, co potrafię robić. Nie próbuję niczego zniszczyć. Po prostu nie próbuję cię już ratować”.

Po raz pierwszy spokój mamy uległ zachwianiu.

„Moglibyśmy stracić wszystko” – powiedziała drżącym głosem. „Dom, naszą emeryturę…”

„Zdecydowałeś się powiązać to wszystko z interesem, który powierzyłeś komuś, kto nie był gotowy” – powiedziałem. „Wybrałeś Kyle’a. Podjąłeś decyzję. Oto konsekwencje”.

Spotkanie zakończyło się źle. Tata zagroził podjęciem kroków prawnych z powodu klauzul zakazu konkurencji, które w rzeczywistości nie istniały. Mama płakała z powodu lojalności rodzinnej. Kyle wpatrywał się w stół i nic nie mówił.

Wyszłam stamtąd z poczuciem… niczego. Nie usprawiedliwiona. Niewinna. Po prostu skończona.

W maju główny dostawca Bennett Hardware ostatecznie zerwał współpracę z nimi z powodu narastającej liczby niezapłaconych faktur. Bank zażądał spłaty linii kredytowej z powodu naruszenia warunków umowy. Dwa z trzech oddziałów zostały zamknięte.

Firma Summit Hardware prosperowała.

Zatrudniłem trzech kolejnych pracowników, wszystkich, którzy odeszli z Bennett po tym, jak Kyle przejął firmę. Rozszerzyliśmy nasz asortyment. Uruchomiłem program lojalnościowy dla podwykonawców – karty perforowane, rabaty ilościowe, dostęp do sklepu w godzinach porannych – i od razu ruszyło.

Jeden z największych kontrahentów Bennetta, firma, która kupowała produkty od mojej rodziny od czasów mojego dziadka, zadzwoniła do mnie bezpośrednio.

„Od twojego odejścia mamy same problemy” – powiedział ich kierownik ds. zakupów. „Opóźnione zamówienia. Niewłaściwe produkty. Nikt nie wie, o czym mówią. Chcemy przenieść nasze konto do Summit”.

Tylko to konto było warte około dwustu tysięcy dolarów rocznie.

Podpisałem je.

W czerwcu moi rodzice wystawili sklep Bennett Hardware na sprzedaż.

Cena wywoławcza była śmiesznie optymistyczna, biorąc pod uwagę stan firmy. Nie pojawił się żaden poważny nabywca. Dlaczego miałby się pojawić? Nie kupowali prosperującej firmy, tylko podupadłą markę, przestarzały asortyment i umowy najmu budynków, które już nie przynosiły zysków.

Kyle podjął pracę w salonie samochodowym, gdzie zajmował się zarządzaniem mediami społecznościowymi. Emma odeszła od niego wkrótce potem. Najwyraźniej postanowiła zostać żoną odnoszącego sukcesy właściciela firmy, a nie kimś, kto zmarnował swoją wielką szansę.

Finanse moich rodziców były w ruinie. Osobiście poręczyli wiele pożyczek firmowych. Ich oszczędności emerytalne zostały zamrożone w firmie. Z powodu upadku firmy byli na skraju utraty domu.

W lipcu poprosili o ponowne spotkanie.

Tym razem byli tylko we dwoje.

Siedzieliśmy w ich salonie, tym razem z wyłączonym telewizorem. Dom wydawał się mniejszy niż kiedyś. A może oni po prostu wyglądali na mniejszych.

„Potrzebujemy twojej pomocy” – powiedział tata, nie wdając się w wstępy. „Nie dla nas, tylko dla twojej matki. Dom idzie na licytację komorniczą. Straciliśmy wszystko”.

„Przykro mi to słyszeć” – powiedziałem. I rzeczywiście. Nie podobało mi się ich cierpienie. Po prostu nie widziałem powodu, dla którego miałbym to naprawiać.

„Mógłbyś kupić Bennett Hardware” – powiedziała mama. „Sprzedalibyśmy ci go poniżej ceny rynkowej. Mógłbyś połączyć go ze swoim nowym biznesem”.

„Bennett Hardware nie ma wartości rynkowej” – powiedziałem. „Marka jest zniszczona. Asortyment jest przestarzały. Lokalizacje mają zaniżone ceny w umowach najmu. Nie ma tam nic wartego zakupu”.

„Więc pozwolisz mu umrzeć?” zapytał tata.

„Nie pozwolę, żeby cokolwiek się wydarzyło” – powiedziałem. „Ty i Kyle dokonaliście wyborów. Te wybory miały swoje konsekwencje”.

„To zemsta” – powiedziała mama z goryczą. „Karzecie nas za to, że wybraliśmy Kyle’a”.

„Nie” – powiedziałem. „Żyję swoim życiem. Prowadzę swój biznes. Twoja sytuacja jest wynikiem twoich decyzji, a nie mojej zemsty”.

Odeszli bez pożegnania.

Kilka tygodni później dostałem list pocztą.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Oczyszcza wątrobę 150 razy silniej niż czosnek i cytryna! Zdrowy przepis babci Tylko uprzejmi członkowie podziękują za przepis

PREPARAT: Dokładnie umyj wszystkie składniki. Pokrój seler, ogórek i zielone jabłko na łatwe do opanowania kawałki. Dodaj wszystkie składniki do ...

Jak odzyskać za słony sos, żeby go nie zmarnować

Dodawaj sól stopniowo, często próbując, i nie dodawaj całej podanej w przepisie ilości soli na raz; Próbuj potrawy w trakcie ...

Nietypowe Narzędzie w Kuchni: Jak Używać Go z Sukcesem

Przygotowanie narzędzia Dokładnie wyczyść i sprawdź, czy narzędzie jest gotowe do użycia. Przeczytaj instrukcję obsługi, jeśli jest dostępna. Krojenie i ...

Morska Rozkosz na Talerzu: Pikantna Kłoda z Krabem, Wędzonym Łososiem i Krewetkami

Przygotowanie składników: Mięso z kraba delikatnie wymieszaj w misce. Jeśli używasz kraba z puszki, odcedź go z nadmiaru płynu. Wędzonego ...

Leave a Comment