„Panie Crawford” – powiedział Pierce – „pańskie dowody są mocne. Ale żeby ścigać ich na najwyższym szczeblu federalnym, musimy ich złapać na gorącym uczynku. Potrzebujemy ruchu międzystanowego. To właśnie sprawia, że korupcja jest nieistotna”.
Spojrzałem na niego. „Prosisz się o przynętę” – powiedziałem.
Wyraz twarzy Pierce’a się nie zmienił. „Domagamy się sposobu na zablokowanie jurysdykcji” – powiedział. „Żeby powstrzymać ich wszędzie, a nie tylko w jednym hrabstwie”.
Morgan pochyliła się do przodu. „Myślimy, że zastawiają pułapkę” – powiedziała. „Terapeutka skontaktowała się z Jamesem. Melissa Turner. Twierdzi, że chce pomóc. Uważamy, że jest przynętą. Jeśli ktoś ją spotka, złapią go”.
Poczułem ucisk w żołądku. „To się z nią nie spotykaj” – powiedziałem.
Głos Pierce’a pozostał spokojny. „Jeśli tego nie zrobimy, rozproszą się” – powiedział. „Znikają. Przenoszą operacje. Tracimy szansę na zniszczenie całej sieci”.
Wtedy drzwi się otworzyły i do pokoju weszła Emma.
Wstałem tak szybko, że krzesło zaskrzypiało. „Co ty tu robisz?”
Twarz Emmy była blada, ale jej wzrok był spokojny. „Śledziłam cię” – powiedziała po prostu. „Wystarczająco dużo słyszałam”.
Pierce milczał. Morgan milczał. Patrzyli na nas, jakby byli świadkami zderzenia miłości z koniecznością.
„Absolutnie nie” – powiedziałem, a głos mi drżał z gniewu i strachu. „Nie będziesz przynętą”.
Głos Emmy był spokojny. „Tato, posłuchaj” – powiedziała. „Oni wciąż krzywdzą ludzi”.
„Już dość przeszłaś” – warknęłam.
„Wiem, przez co przeszłam” – powiedziała Emma, a pod jej ciężarem kryła się stal. „Właśnie dlatego muszę to zrobić. Mam dość bycia ofiarą w ich historii”.
Czułam obecność Lindy w pokoju niczym ducha, nie sentymentalną, ale przenikliwą. Linda była uparta. Była odważna, choć w skryty sposób. Emma to odziedziczyła.
Pierce mówił ostrożnie. „Pani Crawford, będzie pani chroniona” – powiedział. „Zespoły obserwacyjne. Urządzenia śledzące. Nagrywanie. W chwili, gdy coś pójdzie nie tak, ruszamy”.
„Wszystko może się zepsuć w ciągu kilku sekund” – powiedziałem.
Emma spojrzała na mnie. „Tato” – powiedziała cicho – „nauczyłeś mnie walczyć o to, co słuszne. Pozwól mi to zrobić”.
Gardło mi się ścisnęło. Chciałam powiedzieć „nie”. Chciałam to uciszyć. Ale widziałam też prawdę w jej oczach. Emma nie pytała, bo chciała niebezpieczeństwa. Pytała, bo chciała mieć wpływ.
Zwróciłem się do Pierce’a. „Jeśli coś jej się stanie” – powiedziałem cicho – „nie przeżyjesz mojego gniewu”.
Pierce skinął głową. „Rozumiem” – powiedział.
James zgłosił się na ochotnika, żeby jej towarzyszyć. Morgan przydzielił zespoły obserwacyjne. Spotkanie zaplanowano na 19:30 w kawiarni w centrum miasta, publicznie, w widocznym miejscu, pod kontrolą.
Tego wieczoru Emma przytuliła mnie w drzwiach. „Wszystko będzie dobrze” – powiedziała i brzmiało to tak, jakby próbowała w to uwierzyć.
Patrzyłem, jak odjeżdżają i miałem wrażenie, że patrzę, jak moje serce opuszcza moje ciało.
O 7:45 mój telefon zawibrował.
Zdjęcie.
Emma i James w kawiarni, siedzący naprzeciwko kobiety w brązowym płaszczu. Melissa Turner. Zdjęcie zostało zrobione z zewnątrz, przez okno, jakby ktoś polował.
Potem kolejny tekst.
Naprawdę myślałeś, że nie będziemy tego oglądać?
Krew mi zmroziła krew. Taki był plan. I nawet świadomość, że to plan, nie ułatwiała mi patrzenia na moją córkę wrobioną jak ofiarę.
Zadzwoniłem do Morgana.
„Złapali przynętę” – powiedziałem.
„Widzimy to” – odpowiedział Morgan. „Zespoły teraz się mobilizują”.
Mój telefon zadzwonił kilka sekund później. Nieznany numer.
Odpowiedziałem z sercem w gardle.
Męski głos, bełkotliwy, pewny siebie. „Szukasz swojej córki?” – zapytał.
Trzęsły mi się ręce. Zmusiłam się do paniki, nie udając, że panika jest prawdziwa. „Gdzie ona jest?”
„Wraca tam, gdzie jej miejsce” – powiedział mężczyzna z rozbawieniem. „Chcesz ją żywą, przynieś wszystko, co masz. Każdy dokument. Każde nagranie. Każdy dowód. Przynieś to dziś wieczorem do ośrodka dla rekonwalescentów w Lenox. Sam.”
„Pozwól mi z nią porozmawiać” – zażądałem.
Chwila ciszy. Szelest. Potem głos Emmy, cichy i przerażony.
„Tato” – wyszeptała. „Nie przychodź. Nie”.
Linia została przerwana.
Siedziałam w samochodzie na pustym parkingu, wsłuchując się w ciszę, a przerażony głos Emmy rozbrzmiewał we mnie. Nawet wiedząc, że FBI ją obserwuje, słuchanie tego strachu było jak obdzieranie żywcem ze skóry.
Oddzwoniłem do Morgana, głosem ochrypłym. „Do mnie dzwonili” – powiedziałem. „Chce Lenox”.
„Doskonale” – powiedział Morgan. „Właśnie tego potrzebujemy. David, trzymaj się scenariusza. Zgadzam się. Udawaj desperata. Przynieś fałszywe dowody”.
Torba na laptopa na moim siedzeniu pasażera była wypełniona kopiami, które miały wyglądać jak prawdziwe. Prawdziwe dowody zostały już zabezpieczone przez prokuratorów. Nawet gdyby zabrali torbę, i tak mielibyśmy wszystko.
Ale moja córka była w ich rękach.
Jechałem na północ ciemnymi autostradami Massachusetts, mijając stacje benzynowe i świecące w nocy szyldy Dunkin’a, mijając amerykańskie flagi wiszące bezwładnie na gankach. Każdy kilometr bliżej Lenox był jak jazda w kierunku mojego najgorszego koszmaru.


Yo Make również polubił
Biały ocet na mopie, podłoga już nigdy nie będzie taka sama
Ciasto w 5 minut – będziesz piec to ciasto każdego dnia! Szybki i łatwy przepis
Sposób na łatwe czyszczenie piekarnika. Nawet przypalony brud można usunąć
Salsa verde: klasyczny przepis na smaczną przyprawę piemoncką