To było niemal wszystko, co David i ja razem zbudowaliśmy. Fundusz awaryjny, który oszczędzaliśmy przez trzydzieści lat, inwestycje, które starannie wybraliśmy, nieruchomość na wynajem, którą kupiliśmy jako ubezpieczenie na niepewną przyszłość. Gdybym im dał te pieniądze, zostałbym z prawie niczym. Bez siatki bezpieczeństwa, bez planu awaryjnego, bez poduszki finansowej na wypadek własnych kryzysów.
Ale gdybym tego nie zrobił, Michael straciłby dom. I pomimo wszystkich czerwonych flag powiewających w mojej głowie, pomimo wszystkich sygnałów ostrzegawczych dzwoniących w moich trzewiach, nie mogłem znieść myśli o moim synu stojącym na gruzach własnych błędów, bez możliwości ucieczki.
Podjąłem więc decyzję, która zmieniła wszystko.
Postanowiłem im pomóc.
I tak robiąc, wręczyłem im broń, której ostatecznie użyli, żeby całkowicie wykluczyć mnie ze swojego życia.
Nie spałem tej nocy. Zamiast tego siedziałem przy kuchennym stole z kalkulatorem, notatnikiem i każdym sprawozdaniem finansowym, jakie udało mi się znaleźć. Liczby odzwierciedlające trzydzieści lat starannego planowania patrzyły na mnie. Liczby, które David i ja budowaliśmy razem, grosz po groszu, poświęcenie po poświęceniu.
Fundusz awaryjny: 60 000 dolarów, które zaoszczędziliśmy, rezygnując z wakacji, jeżdżąc starymi samochodami i jedząc resztki, aż nam się znudziły.
Portfel inwestycyjny: 240 000 dolarów, starannie gromadzone przez dekady. Pieniądze, które planowaliśmy przeznaczyć na podróże na emeryturze. Podróże, na które nigdy nie udało nam się pojechać, bo David zmarł, zanim zdążyliśmy spakować pierwszą walizkę.
Nieruchomość na wynajem: 320 000 dolarów kapitału z małego domu dwa miasta dalej, który kupiliśmy jako ubezpieczenie. David zawsze powtarzał, że potrzebny jest plan awaryjny – coś solidnego, na co można liczyć, gdyby wszystko inne się zawaliło.
Razem kwota ta wyniosła dokładnie 620 000 dolarów.
[Muzyka]
Wszystko co mieliśmy.
Wpatrywałam się w te liczby, aż oczy mnie piekły. Każda z nich reprezentowała fragment naszego wspólnego życia. Fundusz był naszym bezpieczeństwem. Portfel był naszymi marzeniami. Nieruchomość była naszym dziedzictwem. A teraz miałam zamiar oddać to wszystko, żeby uchronić mojego syna przed konsekwencjami, które sam sobie wyrządził.
Ale jaki miałem wybór?
Następnego ranka zadzwoniłem do mojego doradcy finansowego, Geralda, który pracował z Davidem i ze mną od ponad dwudziestu lat. Znał każdego dolara, jaki mieliśmy, i wiedział, skąd pochodził.
„Helen, jesteś tego absolutnie pewna?” zapytał, gdy wyjaśniłam jej, czego potrzebuję.
„Nie” – powiedziałem szczerze. „Ale i tak to zrobię”.


Yo Make również polubił
Samolot Air India rozbił się podczas lotu z Ahmadabadu w Indiach do Londynu Gatwick
Naleśniki twarogowe bez mąki w 5 minut, mocno uzależniające!
5 BŁĘDÓW, KTÓRE POPEŁNIAMY PIJĄC WODĘ
Czosnek, pomidory i ogórki szybko rosną domowy sposób na skuteczne nawożenie