Proces był medialnym cyrkiem. Przed budynkiem sądu rozbiły się wozy transmisyjne. Nagłówki krzyczały o babci, która zabiła swoje wnuki.
Diane twierdziła, że jest niewinna, dopóki prokuratura nie odtworzyła nagrania z pogrzebu, w którym jej głos był wyraźny i obciążający.
„Oddałem je Bogu, zanim stały się dla mnie ciężarem”.
Prokuratura postawiła zarzuty metodycznie i druzgocąco. Wezwano lekarza sądowego, który przeprowadził sekcje zwłok, szczegółowo wyjaśniając klinicznie, jak zatrucie glikolem etylenowym spowodowało zatrzymanie pracy nerek i serca moich dzieci. Pokazano ławie przysięgłych zdjęcia sklepu z narzędziami, w którym Diane kupiła płyn przeciwzamarzaniowy, a także nagrania z monitoringu, na tyle wyraźne, że widać było jej twarz, gdy przeglądała różne marki, zanim wybrała najbardziej toksyczną opcję.
Zeznania Emmy były emocjonalnym sednem procesu. Sędzia pozwolił jej zeznawać za pośrednictwem kamery przemysłowej, aby oszczędzić jej spotkania z salą sądową. Z mojego miejsca obserwowałam, jak moja córka, ubrana w swoją ulubioną fioletową sukienkę, odpowiadała na delikatne pytania prokuratora. Opowiadała o tym, jak schodziła na dół do domu Diane, widziała swoją babcię rozmawiającą przez telefon i patrzyła, jak miesza biały proszek w butelkach, które wyglądały dokładnie jak te mamy.
Patricia Hris, prawniczka Diane, próbowała zdyskredytować Emmę podczas przesłuchania krzyżowego, sugerując, że jej pamięć jest zawodna i że dorośli wpłynęli na jej zeznania. Emma jednak pozostała konsekwentna, nawet gdy Hris naciskała ją na szczegóły. Ława przysięgłych z widocznym dyskomfortem obserwowała, jak dorosła kobieta agresywnie wypytywała dziecko o zamordowane rodzeństwo.
Strategia obrony polegała na przedstawieniu Diane jako oddanej babci, która przeszła załamanie nerwowe. Poproszono psychiatrę, który zeznawał o krótkich epizodach psychotycznych wywołanych stresem. Według tego eksperta, Diane była przytłoczona obowiązkami rodzinnymi i doświadczyła całkowitego oderwania od rzeczywistości, zachowując się w stanie fugi, nie rozumiejąc swoich działań.
Prokuratura systematycznie obaliła tę teorię. Wykazali, że Diane badała zatrucia płynem niezamarzającym na kilka dni przed morderstwami, że celowo kupiła truciznę, że opracowała misterny plan, aby wyprosić Emmę z mojego domu, żeby mogła podmienić butelki z trucizną na zwykłe.
To nie było nagłe oderwanie się od rzeczywistości. To było morderstwo z premedytacją.
Kilka przyjaciółek Diane zeznawało o rozmowach, w których narzekała na mnie. Jedna z nich, Catherine Wheeler, ze łzami w oczach wspominała lunch, podczas którego Diane powiedziała: „Te bliźniaki rujnują życie mojemu synowi. Byłoby mu lepiej, gdyby się nigdy nie urodziły”.
Inna przyjaciółka, Margaret Daniels, opisała obsesję Diane na punkcie utrzymania kontroli nad Trevorem i jej obawy, że macierzyństwo zmieni mnie w kogoś bardziej asertywnego, kogoś, kto nie będzie tolerował jej ingerencji.
Trevor został wezwany do złożenia zeznań. Wyglądał okropnie na mównicy, jego garnitur wisiał luźno na ramie, która schudła dziesięć kilogramów. Prokurator pytał go o relacje jego matki ze mną, o napięcia w rodzinie. Trevor przyznał, że Diane nigdy nie akceptowała naszego małżeństwa, że próbowała go odwieść od oświadczyn, że płakała na naszym ślubie, twierdząc, że kradnę jej syna.
„Czy twoja matka kiedykolwiek groziła ci w związku z twoimi dziećmi?” – zapytał prokurator.
Głos Trevora był ledwo słyszalny.
„Po urodzeniu bliźniaków powiedziała mi, że zachowuję się głupio. Powiedziała, że dwójka kolejnych dzieci pochłonie nasze zasoby, że nas na to nie stać. Kiedy powiedziałem jej, że damy radę, powiedziała…” Przełknął ślinę. „Powiedziała: «Może Bóg da nam znak, że popełniamy błąd»”.
Na sali sądowej zapadła cisza. Nawet reporterzy przestali pisać.
Zeznania Trevora, bardziej niż cokolwiek innego, ujawniły głębię złośliwości Diane. Nie działała w chwili szaleństwa. Budowała to od miesięcy, może nawet lat.
Obrona próbowała odzyskać równowagę, powołując świadków, którzy chwalili wolontariat Diane w kościele, jej zbiórki funduszy na lokalne organizacje charytatywne i jej reputację życzliwej sąsiadki. Jednak ich zeznania brzmiały fałszywie w zestawieniu z masą dowodów na to, że była morderczynią.
Mowy końcowe trwały cały dzień. Prokurator przedstawił ławie przysięgłych każdy dowód, tworząc harmonogram, który wskazywał na przemyślane planowanie i wykonanie.
„To nie była babcia, która kochała za bardzo” – powiedział głosem pełnym pogardy. „To była kobieta, która ceniła kontrolę bardziej niż ludzkie życie. Zamordowała dwoje niewinnych dzieci, bo zakłóciły jej wizję życia syna”.
Patricia Hris wygłosiła płomienną prośbę o litość, argumentując, że skazanie starszej kobiety na dożywocie jest bezcelowe, a Diane ze względu na swój wiek i problemy zdrowotne nie stanowi zagrożenia dla społeczeństwa.
„Popełniła straszny błąd w chwili niestabilności psychicznej” – argumentowała Hris. „Ale nie jest potworem. To chora kobieta, która potrzebuje leczenia, a nie kary”.
Ława przysięgłych obradowała osiem godzin. Czekałam w pokoju dla ofiar z Jamesem, nie mogąc jeść ani pić, a moje ręce trzęsły się za każdym razem, gdy próbowałam utrzymać kubek wody. Emma była z moją matką w hotelu, co oszczędziło mi bolesnego oczekiwania.
Kiedy komornik nas wezwał, moje nogi ledwo utrzymywały ciężar. Ława przysięgłych weszła do środka, ale nikt nie spojrzał na Diane.
Wtedy wiedziałem.


Yo Make również polubił
Łatwa francuska zupa cebulowa – nie zgub tego przepisu
Robię dodatkowy bochenek każdego roku. Kiedy przestanę?! Nigdy!
Wskazówka kominiarza, jak utrzymać ogień w kominie przez całą noc
5-minutowe ćwiczenia dziennie, które poprawiają postawę i pomagają schudnąć