Niedzielny poranek przyniósł Victorii najgorsze chwile. Przygotowywałam się do kościoła, kiedy przyjechała z trzema znajomymi agentkami nieruchomości. Zaprosiła je na, jak to nazywała, konsultację dotyczącą potencjału domu. Usłyszałam je, zanim je zobaczyłam, głos Victorii niósł się przez drzwi wejściowe. „To miejsce ma niesamowity szkielet, ale wystrój jest taki staromodny. Klasyczny styl dla starszych osób, wiesz”. Przeszły przez mój dom, jakby już należał do nich. „O mój Boże, Victoria, ta sztukateria sufitowa jest przepiękna” – powiedziała blondynka w drogich butach. „Oryginalna. Z 1987 roku” – odpowiedziała Victoria. „Tom zbudował to miejsce, ale nie ma oka do nowoczesnego designu. Spójrz na tę tapetę i te meble. To jak muzeum”. Stałam na szczycie schodów i słuchałam, jak katalogują dzieło mojego życia, jakby to była wyprzedaż garażowa. „Szkielet na pewno jest” – powiedziała inna kobieta. „Ale będziesz musiała wypatroszyć kuchnię. Te szafki są takie z lat 80.” „Już to planuję” – powiedziała Victoria. „Tom wkrótce przeprowadzi się do ośrodka dla seniorów, więc będę mieć pełną kontrolę nad remontami”.
Pełna kontrola nad moją kuchnią – tą, którą Margaret i ja planowaliśmy razem przez 6 miesięcy. Zeszłam na dół w stroju kościelnym. Trzy kobiety, których nigdy wcześniej nie znałam, stały w moim salonie i robiły zdjęcia. „Tom” – głos Victorii był sztucznie jasny – „idealny moment. Chcę, żebyś poznał kolegów”. Przedstawiła ich, jakbym była ciekawostką. „To Tom, ojciec Davida. Jest pierwotnym właścicielem, ale przenosi się do bardziej odpowiedniego miejsca zamieszkania”. Przenosi się, jakbym była zmianą pracy. „Panie Mitchell” – powiedziała blondynka – „pański dom ma taki charakter. Musiał pan włożyć w niego mnóstwo pracy”. „Trochę” – odparłam. „Victoria powiedziała nam, że przeprowadzasz się do Sunset Manor. To taki fajny obiekt”. Spojrzałam na Victorię. „Czy to właśnie robię?” „Rozmawialiśmy o tym, Tom. 15 listopada, pamiętasz?” „Pamiętam, że o tym rozmawialiście”.
Zapadła niezręczna cisza. Agenci nieruchomości wymienili spojrzenia. „No cóż”, powiedziała blondynka, „chyba powinniśmy pozwolić ci iść do kościoła”. „Właściwie”, powiedziała Victoria, „Tom, skoro wszyscy tu są, może mógłbyś im opowiedzieć o problemach z konserwacją – przeciekającym dachu, problemach z piecem”. Dach nie przeciekał. Piec miał dwa lata. „Nie mam wiedzy o żadnych problemach z konserwacją”, powiedziałam ostrożnie. „Tom, wiesz, że kran w łazience na górze przecieka, a piwnica robi się wilgotna wiosną”. „Kran wymaga wymiany za 50 centów. Piwnica jest sucha od 20 lat”. Uśmiech Victorii się skrzywił. „Tom jest bardzo przywiązany do tego miejsca. Czasami nie dostrzega problemów, które są oczywiste dla innych”. „Problemów takich jak jakie?” zapytałam. „Na przykład tego, że nie stać cię już na utrzymanie tak dużego domu”.
W pokoju zapadła cisza. Nawet agenci nieruchomości wyglądali na zakłopotanych. „Nie stać cię?” zapytałem. „Tom, już przez to przechodziliśmy. Twój zasiłek społeczny ledwo wystarcza na podstawowe wydatki”. „A ty skąd to wiesz?” „Bo nie jestem ślepy. Jeździsz piętnastoletnią Hondą. Robisz zakupy na kupony. Nie zmieniałeś niczego w tym domu od czasów administracji Clintona”. Jedna z agentek odchrząknęła. „Może powinniśmy przełożyć tę wizytę”. „Nie, wszystko w porządku” – powiedziała Victoria. „Tom rozumie tę sytuację. Miał dwa lata, żeby przystosować się do rzeczywistości od śmierci Margaret”. „Jaka to rzeczywistość?” – zapytałem. „Że jesteś 70-letnim mężczyzną o stałych dochodach, który nie jest już w stanie utrzymać domu o powierzchni 730 metrów kwadratowych”. „70, 68, nieważne. Chodzi o to…” „Chodzi o to, że zakładasz coś na temat moich finansów”. „To nie są założenia, Tom. To obserwacje”. „Obserwacje na temat czego?” „O tym, że przez dwa lata żyłaś dzięki hojności Dawida, a teraz, kiedy Dawida nie ma, musisz zmierzyć się z rzeczywistością”.
Słowa wisiały w powietrzu niczym gaz łzawiący. Trzech agentów nieruchomości aktywnie szukało wyjścia. „Hojność Davida” – powtórzyłam. „Tak. David zapłacił twoje podatki od nieruchomości. David opłacił twoje media. David zadbał o to, żebyś miała artykuły spożywcze i opiekę medyczną”. „Naprawdę?” „Wiesz, że tak”. „I wiesz to, ponieważ…” „Ponieważ byłam jego żoną. Widziałam, jak wypisywał czeki”. „Jakie czeki?” Twarz Victorii poczerwieniała. „Czeki na twoje wydatki”. „Widziałaś, jak wypisywał czeki na podatek od nieruchomości dla powiatu?” „Załatwiał te sprawy online”. „Widziałaś, jak płacił mój rachunek za prąd?” „Przelał pieniądze na twoje konto”. „Widziałaś kiedyś wyciągi bankowe z tymi przelewami?” „Trzymaliśmy nasze finanse oddzielnie”, więc tak naprawdę nigdy nie widziałaś żadnej z tych płatności.


Yo Make również polubił
Gâteau San Marcos – Pyszne Ciasto na Każdą Okazję
Cannelloni, które oczarują każdego – Przepis na idealne danie krok po kroku!”
15 ostrzegawczych objawów ukrytej cukrzycy
Deszcz pieniędzy dla tych 5 znaków zodiaku dzięki energii pełni Księżyca…