O piątej rano moja synowa zapukała do moich drzwi i powiedziała: „Wyprowadzaj się, teraz ja jestem tu właścicielką”, podczas gdy ja spokojnie wzięłam łyk herbaty i otworzyłam drzwi, żeby wpuścić ekipę przeprowadzkową, bo tylko ja wiedziałam, że wczoraj wieczorem po cichu przepisałam na siebie całą własność tego domu. – Page 11 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

O piątej rano moja synowa zapukała do moich drzwi i powiedziała: „Wyprowadzaj się, teraz ja jestem tu właścicielką”, podczas gdy ja spokojnie wzięłam łyk herbaty i otworzyłam drzwi, żeby wpuścić ekipę przeprowadzkową, bo tylko ja wiedziałam, że wczoraj wieczorem po cichu przepisałam na siebie całą własność tego domu.

Wniosek został zatwierdzony w ciągu czterdziestu ośmiu godzin.

Dla każdego, kto teraz przeszukuje publiczne bazy danych, moja chata wydaje się być uwikłana w prawną próżnię. Właściciel nie pojawiałby się już pod moim nazwiskiem, ale nie pojawiałby się też pod niczyim innym. Wyglądałby po prostu na nierozwiązany, oczekujący na rozstrzygnięcie.

Dokładnie to chcieliśmy, żeby Melissa zobaczyła.

Ruth zadzwoniła do mnie w piątek, aby potwierdzić, że wszystko przebiegło pomyślnie.

„Majątek jest chroniony” – powiedziała. „Wszystkie dokumenty, które spróbuje złożyć, potwierdzające jej własność, zostaną odrzucone. A jeśli jakimś cudem uda jej się je zarejestrować, staną się nieważne. Powiernictwo zastępuje wszystko”.

„A co jeśli ona będzie pytać, dlaczego zapisy zostały zmienione?”

„Nie zobaczy wniosku o powiernictwo. Jest zapieczętowany. Zobaczy tylko, że status nieruchomości wydaje się niepewny. Prawdopodobnie pomyśli, że jesteś w trakcie przenoszenia własności albo że jest jakieś biurokratyczne opóźnienie. To zmusi ją do silniejszego naciskania, a właśnie tego chcemy”.

Poczułem iskierkę satysfakcji.

„Co dalej?”

„Teraz czekamy, aż zrobi kolejny krok i wszystko dokumentujemy. Czy masz sposób na nagrywanie rozmów, jeśli nas odwiedzi?”

Zatrzymałem się i pomyślałem.

“Jeszcze nie.”

„Zdobądź jeden. Audio. Wideo, jeśli to możliwe. Kolorado to stan, w którym obowiązuje zgoda jednej strony, co oznacza, że ​​możesz legalnie nagrywać każdą rozmowę, w której bierzesz udział. Jeśli przyniesie sfałszowane dokumenty lub będzie grozić, potrzebujemy dowodów”.

Po rozłączeniu się, usiadłem przy kuchennym stole, rozmyślając nad logistyką. Nie byłem szczególnie biegły w technologii, ale nie byłem też bezradny. Przez lata zarządzałem technologią w klasach, konfigurując projektory i tablice interaktywne, aż w końcu okręg szkolny w końcu wkroczył w XXI wiek.

Aparaty fotograficzne nie mogą się aż tak różnić.

Następnego ranka pojechałem do miasta i znalazłem mały sklep z elektroniką, wciśnięty między kawiarnię a sklep z narzędziami. Młody mężczyzna za ladą wyglądał na kogoś, kto dopiero co skończył liceum, ale kiedy wyjaśniłem, czego potrzebuję, natychmiast się ożywił.

„Chcesz kamer bezpieczeństwa? Na przykład w domu?”

„Dyskretne” – powiedziałem. „Nic rzucającego się w oczy. Muszę monitorować kilka pokoi tak, żeby nikt nie zauważył”.

Nie zapytał dlaczego, tylko skinął głową i zaprowadził mnie do półki pełnej małych urządzeń, które wyglądały bardziej jak czujniki dymu niż kamery.

„Są bezprzewodowe” – wyjaśnił, unosząc kompaktowe urządzenie wielkości talii kart. „Łączą się z siecią Wi-Fi i przesyłają strumieniowo bezpośrednio do aplikacji na telefonie lub tablecie. Można oglądać na żywo lub przeglądać nagrania później. Mają aktywację ruchu, noktowizor i nagrywanie dźwięku”.

„Ile będę potrzebował na trzy pokoje?”

„Zależy od układu, ale prawdopodobnie cztery lub pięć, żeby objąć wszystkie kąty. Trzeba się upewnić, że twarze i głosy są wyraźne”.

Kupiłem sześć.

Lepiej mieć dodatkowe ubezpieczenie, niż przegapić coś ważnego.

Pomógł mi je ustawić tego popołudnia, pokazując, jak je ustawić, aby zapewnić najlepszy widok i jak korzystać z aplikacji. Wieczorem zainstalowałem kamery w salonie, kuchni, na ganku i w korytarzu. Jedna była skierowana na kominek, przy którym Melissa zawsze przesiadywała. Druga rejestrowała obraz na kuchennym stole, na którym rozkładała dokumenty. Kamera na ganku obejmowała również drzwi wejściowe i podjazd.

Przetestowałem je na tablecie, obserwując przełączanie się między pokojami. Jakość była lepsza, niż się spodziewałem – wystarczająco wyraźna, by odczytać mimikę twarzy, wystarczająco ostra, by wyłapać słowa.

Znów poczułem się jak student, który uczy się czegoś nowego, z tą różnicą, że tym razem stawka była o wiele bardziej osobista niż na jakimkolwiek egzaminie z biologii.

Przez następny tydzień przygotowywałem się na inne sposoby – do małych rzeczy, do rzeczy metodycznych.

Zrobiłem kopie wszystkich dokumentów, które Melissa kiedykolwiek przyniosła do mojego domu, łącznie z tymi, których nie podpisałem. Sfotografowałem sfałszowane podpisy na papierach, które znalazłem, i porównałem je z moim prawdziwym podpisem. Różnice były subtelne, ale widoczne – kąt pochylenia był niewłaściwy, a nacisk nierównomierny.

Ruth wspomniała o sprawdzeniu przeszłości notariusza, którego pieczątka widniała na sfałszowanych dokumentach. Wysłałem jej zdjęcia pieczęci, a ona obiecała to sprawdzić.

Zacząłem również prowadzić dziennik.

Nie jest to dokładnie pamiętnik, ale raczej dziennik.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Jak skutecznie czyścić podłogi i płytki, nie pozostawiając smug?

Prostym i sprawdzonym sposobem na oczyszczenie płytek i fug jest użycie sody oczyszczonej i octu. Obydwa składniki znane są ze ...

Śmierć Émile’a: jego dziadkowie ujawniają straszne okoliczności.

🕵️ Co spowodowało jego śmierć? Do tej pory śledczy nie byli w stanie podać ostatecznego wyjaśnienia śmierci Émile'a. Prokurator publiczny ...

Panna Cotta czekoladowa: Wykwintny i prosty deser na każdą okazję

W rondelku podgrzej śmietanę kremówkę oraz mleko na średnim ogniu, aż będą gorące, ale nie wrzące. Wtedy dodaj pokruszoną czekoladę ...

Który samochód należy usunąć, aby przejechać przez korek?

Po co? Usuwając go, natychmiast zwalniasz miejsce, aby samochody nr 1 i 2 mogły zjechać niżej. Dzięki temu samochody nr ...

Leave a Comment