Po 15 latach na stanowisku dyrektora operacyjnego zastąpiono mnie zięciem dyrektora generalnego — a potem zadzwonił do mnie nasz największy konkurent – Page 6 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Po 15 latach na stanowisku dyrektora operacyjnego zastąpiono mnie zięciem dyrektora generalnego — a potem zadzwonił do mnie nasz największy konkurent

Potrafiła docenić moje najostrzejsze krawędzie, a zaraz potem przypomnieć mi, żebym się nimi nie skaleczył.

Po dwóch miesiącach mojej pracy w Helios, ich szefowa działu kadr, April, zaskoczyła mnie na korytarzu.

„Masz chwilę?” zapytała.

Jej wyraz twarzy był specyficzną mieszanką neutralności i zaniepokojenia, co nigdy nie wróżyło niczego dobrego.

Poszedłem za nią do małej, przeszklonej sali konferencyjnej.

Na stole leżał wydrukowany list z oficjalnym nagłówkiem, który od razu rozpoznałem.

Rozwiązania Meridian Healthcare.

Re: Zaprzestanie i zaniechanie.

Oczywiście.

„Zarzucają ci naruszenie zakazu konkurencji” – powiedziała April. „A konkretnie, że twoje konsultacje z Mayo stanowią konflikt interesów, a twoja obecność w Helios powoduje »nieobliczalne szkody«”.

Przeczytałem list.

To była przesada — obwiniali mnie za każdego utraconego klienta, każdy spadek wartości akcji, każdą obniżkę ratingu analityka.

Oskarżono mnie o podkradanie personelu, do którego nie dzwoniłem od lat, oraz o dzielenie się „zastrzeżonymi ramami operacyjnymi”, które dawno temu udoskonaliłem.

Ostatni wers wywołał u mnie parsknięcie śmiechem.

Dalsze zaangażowanie pani Laneir na rynku technologii medycznych nieodwracalnie zaszkodzi pozycji konkurencyjnej Meridian.

„Więc teraz jestem całym rynkiem” – powiedziałem. „To coś nowego”.

April uniosła brew.

„Czy powinniśmy się martwić?”

„O nich?” zapytałem. „Nie.

„O optyce PR? Może.

„Ale prawnie? Nie mają żadnych podstaw.”

Zadzwoniłem do Sawyera.

Odebrał po drugim dzwonku.

„Powiedz, że widziałeś list miłosny od swoich starych przyjaciół” – powiedziałem.

„Tak” – odpowiedział. „Zaśmiałem się, a potem oprawiłem to w ramkę. Bardzo pochlebne.”

„Czy mogą sprawiać kłopoty?” – zapytałem.

„Tylko te głośne i puste” – powiedział. „Twój zakaz konkurencji obejmuje bezpośrednie zatrudnienie i jawne nagabywanie pracowników.

„Nie zrobiłeś ani jednego, ani drugiego.

„Masz prawo istnieć w swojej dziedzinie, Maggie.

„Oni cię nie posiadają”.

Zatrzymał się.

„Próbują cię zastraszyć i zmusić do odwrotu.

„Nie.”

Rozłączyłam się czując się lżejsza.

Meridian pokazał mi, jak kontrakty mogą służyć jako broń.

Teraz uczyłem się, jak używać ich jako tarcz.

Sporządziliśmy krótką, ale konkretną odpowiedź, w której zaprzeczyliśmy ich oskarżeniom i przypomnieliśmy, że wszelkie dalsze oskarżenia zniesławiające będą skutkować pozwem o zniesławienie.

Dla pewności wysłaliśmy kopię wiadomości do całej rady nadzorczej.

Potem listy przestały przychodzić.

Telefony od klientów pełne paniki nie wywołały u nich takich emocji.

Obserwując zachowanie firmy, gdy coś zaczyna iść nie tak, można wiele dowiedzieć się o firmie.

W Meridian problemy zawsze były czymś, co należało przedstawiać, a nie rozwiązywać.

W Heliosie kłopoty były czymś, co należało analizować.

„Skąd się to wzięło?” – pytała Josephine.

„Jakie systemy zawiodły? Jakie martwe punkty przeoczyliśmy?”

Kiedy pierwszy raz siedziałem na jednej z jej sekcji zwłok, poczułem niemal zawroty głowy.

W Meridian roztrząsanie porażek zawsze było niebezpieczne.

Krytykowanie procesu przypominało krytykowanie osoby, której nazwisko było z nim powiązane — zazwyczaj był to Warren.

W Heliosie krytykowanie procesu uważano za coś… normalnego.

Oczekiwany.

Wynagrodzony.

Nie umknęła mi ironia tej sytuacji.

Dopiero gdy mnie zwolniono, zrozumiałem, jak działa zdrowa organizacja.

Sześć miesięcy po moim odejściu z Meridian, do mojej skrzynki odbiorczej trafił e-mail, który wprawił mnie w osłupienie.

Temat: ZAPROSZENIE DO SKŁADANIA ZEZNAŃ.

Wiadomość pochodziła z Biura Praw Obywatelskich HHS.

Prowadzili dochodzenie w sprawie bezpieczeństwa danych w służbie zdrowia i odpowiedzialności dostawców w następstwie kilku głośnych naruszeń bezpieczeństwa, w tym naruszenia danych firmy Lindale.

Chcieli uzyskać opinie ekspertów w tej dziedzinie.

Chcieli mojego.

Przeczytałem ją dwa razy, czując tę ​​samą mieszankę mdłości i determinacji, którą czułem, wchodząc na kryzysowe spotkania w Meridian.

Przesłałem dalej e-mail Sawyerowi i Josephine.

Sawyer odpisał pierwszy:

Nic im nie jesteś winien. Ale prawdę jesteś winien sobie.

Odpowiedź Józefiny nadeszła kilka sekund później:

Uważaj. Ale idź.

Dwa tygodnie później siedziałem w świetle świetlówek w sali rozpraw federalnych, mając przed sobą tabliczkę z nazwiskiem.

MAGGIE LANEIR – PARTNER, HELIOS MEDICAL NETWORKS.

Naprzeciwko mnie siedzieli mężczyźni, których rozpoznałem.

Byli dyrektorzy Lindale.

Jeden były wiceprezes ds. operacyjnych w Meridian najwyraźniej po moim odejściu odszedł.

Ich prawnicy wyglądali na wyczerpanych.

Reporterzy notowali.

Kamery C‑SPAN świeciły na czerwono.

Uczestniczka panelu poprawiła okulary.

„Pani Laneir” – powiedziała – „spędziła pani piętnaście lat w Meridian, zanim dołączyła do Helios.

„Z twojego doświadczenia, skąd bierze się większość błędów w zabezpieczeniach danych? Z dostawcą czy z klientem?”

Pomyślałem o wszystkich panelach sterowania, które stworzyłem.

Wszystkie ostrzeżenia, które zapisałem.

Wszystkie e-maile z informacją „Zajmiemy się tym później”, które nigdy nie dotarły.

„Wszystko zaczyna się od kultury” – powiedziałem. „Technologia zawodzi. Ludzie popełniają błędy.

„Naruszenia zdarzają się jednak wtedy, gdy kadra zarządzająca traktuje bezpieczeństwo jako coś, co należy odhaczyć, a nie jako obowiązek.

„Gdy ignorujemy sygnały ostrzegawcze, ponieważ mogą one opóźnić efektowną transakcję.

„Kiedy ludzie, którzy biją na alarm, są określani jako ‘trudni’ lub odsuwani na bok”.

Jej długopis zatrzymał się.

„Mówisz hipotetycznie?” – zapytała.

„Nie” – powiedziałem.

„Mówię z doświadczenia.”

Nie wymieniłem nazwy Meridian.

Nie musiałem.

Każdy, kto przeczytał artykuł TechCrunch o Lindale, mógł połączyć fakty.

Później, na korytarzu, podeszła do mnie młoda kobieta w granatowym kostiumie.

„Jestem analitykiem ds. zgodności w średniej wielkości sieci szpitali” – powiedziała. „Kierownictwo kazało nam „wygładzić” pewne kwestie w umowie z nowym dostawcą.

„Słucham cię teraz… Myślę, że i tak zaostrzę sytuację.”

„Dobrze” – powiedziałem.

„Ale dokumentuj wszystko.

„I upewnij się, że masz kopię w domu”.

Skinęła głową, jakby dostała pozwolenie na oddychanie.

Pamiętam, że kiedyś nią byłam.

Cieszyłem się, że to nie ja musiałem ją spotkać.

Po dwóch latach współpracy z firmą Helios ktoś z działu marketingu wpadł na pomysł, żeby umieścić moją twarz na billboardzie.

Znalazł się na Mass Pike bez mojej wiedzy.

Dowiedziałem się o tym, kiedy Liam wysłał mi zdjęcie o 7:14 rano

Jesteś sławny, szefie.

W reklamie napisano:

POZNAJ KOBIETĘ, KTÓRA STOJE ZA NAJBEZPIECZNIEJSZYMI DANYMI W OPIECE ZDROWOTNEJ.

To był mój najmniej ulubiony slogan wszech czasów.

Ale pod spodem, mniejszymi literami, było to, co naprawdę miało znaczenie:

UFAMY KOBIETOM, KTÓRE WIDZIAŁY, CO SIĘ DZIEJE, GDY NIKT NIE SŁUCHA.

Nie mogłem się z tym nie zgodzić.

Pewnego deszczowego czwartku, gdy wychodziłem z biura, przy krawężniku zatrzymało się znajome Audi.

Zamarłem.

Anthony wyszedł.

Wyglądał szczuplej.

Miał przy sobie parasol i kopertę manilową.

„Nie przyszedłem tu, żeby krzyczeć” – powiedział szybko, widząc moją minę.

„To byłoby coś nowego” – powiedziałem.

Uśmiechnął się słabo.

„Widziałem billboard” – powiedział. „I przesłuchanie.

„I artykuł o Fundacji Eleanor.

„Twojej babci by się to spodobało.”

„Tak”, powiedziałem. „Powiedziałem jej o tym przed śmiercią”.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Kremowy deser, który przygotujesz w 5 minut i który zachwyci Twoje kubki smakowe

Białko:  Żółtka jaj wspomagają regenerację tkanek i wzmacniają mięśnie. Wapń:  Mleko dostarcza niezbędnych składników odżywczych dla mocnych kości i zębów. Przeciwutleniacze:  Cynamon zawiera ...

Babka, Która Zawsze Wychodzi: Przepis na Puszyste i Smaczne Ciasto, Które Rozpieszcza Podniebienie

Szczypta soli Skórka otarta z 1 cytryny (opcjonalnie, dla aromatu) Cukier puder (do posypania, opcjonalnie) Sposób przyrządzenia: Przygotowanie składników: Rozpocznij ...

Mój ojciec wyrzucił mnie z domu, gdy dowiedział się, że jestem w ciąży – 18 lat później odwiedził go mój syn

Ojciec mojego dziecka też nie wytrzymał długo. Dwa tygodnie po tym, jak wyprowadziłam się z domu, przestał do mnie oddzwaniać ...

Starzy lekarze: W ciągu zaledwie 48 godzin udało nam się wyleczyć 19 problemów zdrowotnych, łącząc olej rycynowy z sodą oczyszczoną.

Wymieszaj sodę oczyszczoną i olej rycynowy w małej misce, aż powstanie gęsta pasta. Nanieś mieszankę na bolące miejsce i delikatnie ...

Leave a Comment