Powiedział żonie, że „to tylko interesy” – więc weszła na galę w złocie i usiadła na pustym krześle obok niego – Page 4 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Powiedział żonie, że „to tylko interesy” – więc weszła na galę w złocie i usiadła na pustym krześle obok niego

“Moja żona.”

Przy stole zapadła absolutna cisza.

Rachel wpatrywała się w kobietę w złocie, potem w Richarda, a potem z powrotem w Allison. Jej wyraz twarzy zmienił się z ciekawości w niedowierzanie, a w końcu w coś bliskiego panice.

„To twoja żona? Ta, o której mówiłeś, że jest chora?”

Charles i Marsha, którzy właśnie wrócili do stołu po powitaniu Allison, usłyszeli pytanie Rachel. Charles rzucił Richardowi ostre spojrzenie, a Marsha po prostu pokręciła głową.

„Skłamałeś, że twoja żona jest chora?” – zapytał doktor Peterson, a jego głos nie pozostawiał wątpliwości, co o tym myśli.

Richard czuł się jak oskarżony na rozprawie.

Wszyscy przy stole wiedzieli już, że skłamał, że przyprowadził kobietę, z którą się spotykał, na imprezę, na której powinien siedzieć dumnie ze swoją żoną.

„Doktorze Peterson, mogę wyjaśnić…”

„Nie musisz mi niczego tłumaczyć” – powiedział chłodno starszy mężczyzna. „Twoje wybory same się tłumaczą”.

Tymczasem Allison nadal przechadzała się po sali, witając się z ludźmi i krótko rozmawiając z każdą grupą. Jej wzrok jednak często błądził w jednym kierunku, lustrując stoliki.

Wiedziała dokładnie, gdzie siedzi Richard.

Wiedziała, że ​​on ją obserwuje.

Po prostu wybrała odpowiedni moment, żeby podejść.

„Allison, musisz poznać żonę nowego partnera Henry’ego” – powiedziała Helen, prowadząc ją do innego stolika. „Ona kocha sztukę, tak jak ty”.

Przez następne piętnaście minut Allison poruszała się po sali balowej niczym królowa. W jej zachowaniu nie było arogancji ani udawania – tylko spokojna pewność siebie, która przyciągała ludzi. Rozmawiała o sztuce z małżonkami dyrektorów, omawiała inwestycje z samymi dyrektorami i bez trudu demonstrowała wiedzę na szeroki wachlarz tematów.

Kontrastu między nią a Rachel nie dało się nie zauważyć.

Podczas gdy Rachel próbowała zwrócić na siebie uwagę prowokacyjnymi komentarzami i dramatyzmem, Allison wzbudzała szacunek inteligencją i wdziękiem.

„To żona Richarda Millera” – mruknął ktoś przy sąsiednim stoliku. „Zawsze uważałem ją za jedną z najbardziej wytwornych kobiet na tych imprezach”.

„Zdecydowanie” – zgodziła się inna osoba. „Ma w sobie taką naturalną klasę, jakiej rzadko się widuje”.

Rachel słyszała komentarze.

Złość zmieszana z nagłą, nieznaną niepewnością.

Przez miesiące Richard opisywał Allison jako prostą kobietę bez wyrafinowania, kogoś, kto nie pasował do jego świata. Ale kobieta, która dziś przykuwała uwagę wszystkich, była daleka od prostoty.

„Dlaczego mi nie powiedziałeś, że twoja żona jest taka…?” szepnęła Rachel oskarżycielsko do Richarda.

„Na przykład?” zapytał, choć wiedział dokładnie, co miała na myśli.

„Właśnie tak – elegancka, pewna siebie. Wszyscy ją tu uwielbiają. Sprawiłeś, że uwierzyłem, że jest nijaka.”

Richard nie miał odpowiedzi.

Przez miesiące okłamywał nie tylko Rachel, ale i samego siebie. Wmówił sobie, że Allison jest w jakiś sposób gorsza, tylko po to, żeby to, co robił, wydawało się mniej złe.

W tym momencie Allison zwróciła się w stronę ich stolika.

Jej wzrok powędrował w stronę Richarda, który stał po drugiej stronie pokoju, i przez chwilę, która trwała dłużej, po prostu patrzyli na siebie.

Następnie zaczęła iść w jego kierunku.

Cała sala balowa zdawała się wstrzymać oddech.

Część trzecia – Konfrontacja

Napięcie w sali balowej Palazzo było niemal fizyczne, gdy Allison szła w kierunku stolika Richarda.

Poruszała się z tą samą gracją, którą okazywała przez cały wieczór, ale teraz w jej oczach pojawiło się coś nowego – nie gniew, nie panika, lecz spokojna determinacja, która sprawiała, że ​​każdy jej krok wydawał się przemyślany.

Richard miał wrażenie, że czas zwolnił.

Z każdą sekundą ucisk w piersi narastał. Każdy krok Allison w jego stronę sprawiał, że czuł się mniejszy na krześle. Wokół nich rozmowy cichły. Ludzie odwracali się, żeby popatrzeć.

Rachel siedziała sztywno obok niego, nagle tracąc pewność siebie. Całą noc starała się zdobyć rolę najważniejszej kobiety w życiu Richarda. Teraz miała spotkać kobietę, która faktycznie ją piastowała.

„Richard” – wyszeptała Rachel z naciskiem. „Zamierzasz z nią porozmawiać? Co jej powiesz?”

Nie odpowiedział.

Nie mógł oderwać oczu od Allison.

Złota sukienka odbijała światło żyrandola przy każdym ruchu, rzucając wokół niej delikatną poświatę. Przez chwilę wydawała mu się niemal nierealna – jak coś cennego, co uważał za coś oczywistego.

Allison dotarła do ich stolika i zatrzymała się za pustym krzesłem obok Richarda – krzesłem, które powinno należeć do niej od samego początku wieczoru.

Zapadła cisza.

Nawet brzęk sztućców i szmer odległych rozmów zdawał się cichnąć.

Allison rozejrzała się po stole, witając każdego drobnym, uprzejmym skinieniem głowy. Kiedy jej wzrok spoczął na Rachel, nie było w nim wyraźnej wrogości – tylko spokojne, miarowe spojrzenie.

„Dobry wieczór wszystkim” – powiedziała Allison czystym i pewnym głosem. „Przepraszam za tak późne przybycie. Miałam kilka spraw do załatwienia w ostatniej chwili”.

Doktor Peterson był pierwszy, jak zawsze dżentelmenem.

„Allison, moja droga, co za cudowna niespodzianka” – powiedział ciepło. „Właśnie mówiliśmy, jak bardzo nam brakowało twojej obecności na tych wydarzeniach. Proszę, usiądź z nami”.

Helen również wstała, szczerze się uśmiechając.

„Rozmawialiśmy o tobie wcześniej” – powiedziała. „Cieszę się, że mogłaś tu być. Wyglądasz dziś wieczorem niesamowicie”.

Charles i Marsha szybko podążyli za nimi, wstając, by powitać Allison. Ciepło i szacunek w ich gestach stanowiły jaskrawy kontrast z obojętną uprzejmością, jaką okazywali Rachel przez cały wieczór.

„Dziękuję za miłe powitanie” – odpowiedziała Allison, zajmując krzesło, które wysunął dla niej dr Peterson. „Zawsze miło jest przebywać wśród tak serdecznych przyjaciół”.

Richardowi w końcu udało się wstać.

Jego ręce drżały, gdy pochylił się, by pocałować ją w policzek — ten znajomy gest nagle wydał mu się nacechowany niezręcznością i wyrzutami sumienia.

„Allison” – mruknął szorstkim głosem. „Ty… ty dałaś radę”.

„Jak widzisz” – odpowiedziała, uśmiechając się lekko, ale uśmiech nie sięgnął jej oczu. „Postanowiłam, że nie mogę przegapić najważniejszego wydarzenia w roku stowarzyszenia”.

Rachel uznała, że ​​nadszedł moment, aby wkroczyć do akcji.

Odsunęła krzesło przesadnym ruchem i wstała, wyciągając rękę z szerokim, wymuszonym uśmiechem.

„Cześć, pewnie jesteś tą słynną Allison” – powiedziała. „Jestem Rachel Oliver, asystentka Richarda. Ciągle o tobie gada”.

Moment był pełen napięcia.

Allison spojrzała na wyciągniętą dłoń Rachel, potem na jej twarz, po czym powoli przyjęła uścisk dłoni. Jej uprzejmość była nieskazitelna, ale wzrok miał bystry.

„Asystentka kierownictwa” – powtórzyła spokojnie Allison, jakby smakowała słowa. „Jakie to interesujące. Richard nigdy nie wspominał o zatrudnieniu asystentki kierownictwa”.

Rachel poczuła pierwszy prawdziwy uszczerbek na pewności siebie.

Było coś w sposobie, w jaki Allison mówiła – w spokojnym, ale precyzyjnym doborze słów – co jasno dawało do zrozumienia, że ​​była daleka od naiwnej, niedocenianej żony, jaką wyobrażała sobie Rachel.

„Cóż, to całkiem nowe stanowisko” – powiedziała szybko Rachel. „Richard uznał, że potrzebuje kogoś, kto pomoże mu w najważniejszych zobowiązaniach”.

„Rozumiem”. Allison skinęła głową z gracją. „A od dawna działasz w świecie biznesu?”

Na pierwszy rzut oka brzmiało to jak niewinne pytanie. Ale pod spodem kryła się ostra nuta.

Rachel poczuła, jak jej policzki zaczynają płonąć.

Wiedziała, że ​​jej doświadczenie jest ograniczone i nagle była pewna, że ​​Allison również o tym wie.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Pożegnaj się z mrówkami w swoim domu dzięki tej prostej sztuczce

Przechowuj żywność prawidłowo: Używaj szczelnych pojemników na żywność, zwłaszcza słodkie lub tłuste rzeczy. Eliminuj wilgoć: Napraw przecieki i zapewnij dobrą ...

Spektakularny Rozkwit Roślin – Wystarczy Jedna Łyżeczka!

Dzięki tej prostej metodzie nawożenia, już jedna łyżeczka organicznego składnika może zdziałać cuda dla Twoich roślin. Regularne stosowanie tego triku ...

Domowy dżem cytrynowy: najszybszy i najłatwiejszy przepis

Włącz kuchenkę na średnim ogniu i doprowadź mieszankę cytryn i cukru do wrzenia. Podczas gotowania od czasu do czasu mieszaj, ...

CHLEB CZOSNKOWY

Przygotowanie: 1. Wymieszaj wszystkie składniki i zagnieć ciasto: W dużej misce wymieszaj mąkę, cukier i sól. W oddzielnej misce, którą ...

Leave a Comment