Trzy miesiące po porodzie mój mąż przyprowadził do domu swoją ciężarną kochankę – i nie wiedział, kogo nadal chronię – Page 4 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Trzy miesiące po porodzie mój mąż przyprowadził do domu swoją ciężarną kochankę – i nie wiedział, kogo nadal chronię

„Wszystko. Za to, że sprawiłam tobie i dziecku tyle cierpienia”.

Uśmiechnąłem się słabo.

„Po co teraz przeprosiny? Wszystko już przesądzone”.

„Wiem” – westchnął Ethan. „Wiem, że namieszałem… w ciągu ostatnich kilku dni, patrząc na dziecko. Czuję się po prostu tak winny. Powinna mieć zjednoczoną rodzinę. To wszystko moja wina”.

Zaczął bełkotać o presji i wyczerpaniu, które odczuwał, jakby próbując usprawiedliwić swoje czyny. Powiedział, że był zbyt samolubny, myśląc tylko o własnych uczuciach i zapominając o odpowiedzialności wobec rodziny.

Słuchałem w milczeniu. Nie potrzebowałem tych wymówek, ale wiedziałem, że to dobry znak.

Żal i poczucie winy zaczęły kiełkować i rosnąć w jego sercu. Im głębsze stawały się jego uczucia do Hazel, tym większe było jego poczucie winy wobec mnie. A gdy to poczucie winy było wystarczająco duże, stawało się murem między nim a Jenną.

Tymczasem Jenna stawała się coraz bardziej neurotyczna. Wyraźnie widziała zmianę w Ethanie. Widząc, jak się od niej odsuwa i zaczyna obsesyjnie myśleć o córce, jej zazdrość zaczęła narastać.

Często wszczynała bójki i kłóciła się z Ethanem.

„Cały dzień myślisz tylko o tym dziecku. Co ja właściwie robię w tym domu?”

„O czym ty mówisz? To moja córka. Czy to źle, że się o nią troszczę?”

„Ale osobą, która spędzi z tobą swoją przyszłość, jestem ja. Nie powinieneś zaniedbywać teraźniejszości dla przeszłości.”

Ich kłótnie stawały się coraz częstsze, a ja słyszałam wszystko z mojego pokoju. Za każdym razem się uśmiechałam.

Wszystko szło w dobrym kierunku.

Nie musiałam nic robić, mogłam tylko siedzieć i patrzeć, jak niszczą swój związek.

Zazdrość Jenny sięgnęła zenitu. Zaczęła obserwować Ethana, śledzić każdy jego ruch związany ze mną i moją córką. Nie mogła znieść, że Ethan poświęcał Hazel coraz więcej czasu i uwagi.

I w końcu nadarzyła się okazja, żeby wybuchnąć.

Tego dnia Hazel miała umówioną drugą dawkę regularnych szczepień. Ethan, zgodnie z obietnicą, wziął wolne rano, żeby ją odebrać. Ja, oczywiście, nie protestowałem. To był ojcowski obowiązek.

Wczesnym rankiem, gdy przygotowywałam dziecko do wyjścia, Jenna nagle weszła do mojego pokoju. Miała na sobie całkiem ładną sukienkę i starannie się umalowała.

„Idę z tobą” – oznajmiła tonem nie znoszącym sprzeciwu.

Uniosłem brwi i spojrzałem na nią.

„Po co przychodzisz? To sprawa rodzinna.”

„Rodzina” – prychnęła Jenna. „Nie zapominajcie, że jesteście rozwiedzeni, a ja zostanę żoną Ethana. Sprawy jego córki to też moje sprawy. Zamierzam zobaczyć, jak on opiekuje się dzieckiem – i się tego nauczyć”.

Nie chciałem się z nią kłócić. Wiedziałem doskonale, że przyjdzie, żeby nas monitorować i sprawiać kłopoty.

Kiedy Ethan zszedł na dół i zobaczył Jennę gotową do wyjścia, wyglądał na zaskoczonego i trochę nieswojo.

„Po co przyjeżdżasz? Powinieneś zostać w domu i odpocząć.”

„Chcę iść z tobą” – powiedziała Jenna zalotnie, trzymając się ramienia Ethana. „Chodź”.

Stając w obliczu nalegań pani, Ethan mógł tylko westchnąć i się zgodzić.

W ten sposób w gabinecie pediatry niespodziewanie pojawił się nieproszony gość.

W biurze było tłoczno i ​​głośno od płaczu dzieci. Ethan wyglądał na bardzo kompetentnego ojca. Trzymał dziecko na rękach, uspokajał je i szybko załatwiał papierkową robotę.

Po strzale Hazel wybuchnęła płaczem, a Ethan przytulił ją i czule pogłaskał.

To był moment, w którym Jenna pękła.

Stała z boku, obserwując pełną czułości scenę między ojcem a córką wzrokiem, który przeszywał ją wzrokiem, po czym zaczęła wygłaszać złośliwe uwagi na tyle głośno, by ludzie wokół mogli je usłyszeć.

„Co za płaczliwe dziecko! Płacze, jakby umierało z powodu małego zastrzyku. Kiedy będę miała dziecko, nie pozwolę mu być takim płaczliwym.”

Jej słowa były dla mnie i Ethana jak nóż.

Zmarszczył brwi i zwrócił się do Jenny.

„Co ty mówisz? To niemowlę. To normalne, że płacze. Nie widzisz, że wszystkie inne dzieci też płaczą?”

„Ale ona za dużo płacze. To przyprawia mnie o ból głowy.”

Jenna się nie zatrzymała.

„Jej matka chyba źle ją wychowała. Płakała i kopała o byle co”.

“Zamknąć się.”

Tym razem to ja interweniowałem. Mój głos był zimny jak lód.

„Nie masz prawa osądzać mojej córki. Nie masz prawa.”

„Nie mam prawa?”

Jenna wyglądała na wściekłą.

„Dam Ethanowi też dziecko. Jestem jej nową matką. Czemu miałabym nie mieć prawa?”

Nasza kłótnia zaczęła przyciągać uwagę. Ludzie patrzyli na nas z ciekawością i szeptali. Zawstydzony Ethan pociągnął Jennę za rękę.

„Dość. Chodźmy do domu.”

W tym momencie Jenna nagle złapała się za brzuch, skrzywiła się i powoli osunęła się na podłogę.

„Och, boli. Tak strasznie boli mnie brzuch. Kochanie, pomóż mi. Nasze… nasze dziecko.”

W pokoju natychmiast zapanował chaos. Ethan był autentycznie przestraszony. Szybko podał mi Hazel i pomógł Jennie wstać.

„Co się stało? Gdzie boli?”

„Mój brzuch. Strasznie mnie boli. Chyba poronię, kochanie.”

Jenna jęknęła żałośnie.

Stałem tam chłodno, obserwując jej niezdarne zachowanie.

Poronienie? Cóż za nudna wymówka.

Ale Ethan to kupił.

Zdenerwowany, wezwał taksówkę, wziął Jennę na ręce, wsadził ją do samochodu i pojechał prosto do najbliższego szpitala położniczego.

Hazel i ja zostaliśmy w tyle.

Spojrzałem na odjeżdżającą taksówkę i uśmiechnąłem się pogardliwie.

Zobaczymy jak daleko zajdziesz w tym przedsięwzięciu.

Zabrałem Hazel i poszedłem pierwszy do domu.

Moi teściowie, widząc, że przyjechaliśmy sami, pytali zmartwieni: „Gdzie jest Ethan i ta Jenna? Czemu jesteście sami z dzieckiem?”

Spokojnie opowiedziałam im wszystko, co wydarzyło się w klinice. Oczywiście, z perspektywy ofiary, podkreśliłam, jak Jenna celowo wszczęła kłótnię, obrzuciła Hazel obelgami, a potem udawała ból brzucha.

Moja teściowa, usłyszawszy tę historię, wpadła we wściekłość i uderzyła pięścią w stół.

„Na litość boską, co ta harpia wymyśli następnym razem? To żmija. Rzucanie klątwy na takie małe dziecko… zasługuje na karę”.

Mój teść był spokojniejszy.

„Poczekajmy, aż Ethan wróci i zobaczymy, co powie. Ale ta Jenna… ona nie ma dobrego serca”.

Około dwie godziny później Ethan wrócił sam. Na jego twarzy malowało się wyczerpanie i złożone, nieopisalne emocje.

„Jak się czuje Jenna?” zapytałem, udając zaniepokojenie.

Ethan opadł na krzesło. Nalał sobie pełną szklankę wody i wypił ją jednym haustem.

„Ona jest w ciąży.”

Cały dom ucichł.

Nie byłam zaskoczona. Spodziewałam się tego, ale moi teściowie byli w szoku. Teściowa wyjąkała:

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Idealna Calypso Torta – Przepis na Zawsze Udane Ciasto

Rozgrzej piekarnik do 180°C. Wyłóż formę do pieczenia papierem. W dużej misce ubij jajka z cukrem na puszystą masę. Dodaj ...

„Grillowana Nutella: Chrupiąca przyjemność w każdym kęsie”

Jeśli używasz chleba, pokrój go na grubsze kromki (około 2 cm). Możesz je lekko opiec w tosterze, ale nie musisz ...

Pozbądź się toksyn w sposób naturalny: Pomóż swoim nerkom, wątrobie i płucom zachować zdrowie

Liściaste warzywa zielone, takie jak szpinak, jarmuż i rukola, zawierają chlorofil, który wiąże toksyny i wspomaga detoksykację. Efekt: Możesz użyć ...

Jak dbać o nerki – leczenie, domowe sposoby i objawy chorób nerek

Dalsze objawy problemów z nerkami Łatwe siniaki i krwawienia – wynik upośledzonego krzepnięcia krwi. Osłabienie mięśni – spowodowane zaburzeniami elektrolitowymi ...

Leave a Comment