Dlatego właśnie te comiesięczne wyjazdy. Nie były służbowe. Mieli spotkać się z Dominicem w różnych miastach. Byli w Cancun, Puerto Vallarta, Playa del Carmen. Wszystko opłacone z pieniędzy, które Michael ciężko zarabiał.
Sfotografowałam wszystko. Każdą wiadomość, każde zdjęcie, każdy dowód. Moja przyjaciółka Carol miała rację. Musiałam wszystko udokumentować.
Tego wieczoru podczas kolacji postanowiłem przeprowadzić test na dzieciach.
„Co chciałbyś robić jutro?”
„Idź do domu” – odpowiedział automatycznie Aiden.
„Do którego domu? Do domu twojego taty czy do domu wujka Dominica?”
Widelec Chloe uderzył o talerz.
„Nie wiem, o czym mówisz.”
„Chloe, kochanie, wiem, że to trudne, ale musisz mi powiedzieć prawdę. Czy wujek Dominic mieszka z tobą?”
„Nie. No cóż, czasami, kiedy tata wyjeżdża służbowo, zostaje, żeby się nami zaopiekować. W pokoju gościnnym.”
Leo nerwowo zachichotał.
„Nie, babciu. Śpi w pokoju mamy i taty i nie wpuszcza nas. I wydają dziwne dźwięki.”
Aiden wstał od stołu wściekły.
„Zamknij się, Leo. Mama kazała nic nie mówić.”
„A czego jeszcze mama zabroniła ci mówić?”
Wtedy Chloe się załamała. Łzy zaczęły płynąć strumieniami.
„Że tata jest nudny. Że wujek Dominic jest fajniejszy. Że wkrótce będziemy mieli nowy dom z basenem. Że nie będziemy już biedni jak tata. Że nie skończymy jak ty, babciu, mieszkając w starym, brzydkim domu”.
Przytuliłam ją. Po raz pierwszy od lat moja wnuczka pozwoliła mi się przytulić i rozpłakała się. Płakała jak dziesięcioletnia dziewczynka, a nie jak mały robot, którego Brooke próbowała stworzyć.
„Babciu” – wyszeptał Aiden. Po raz pierwszy w jego głosie nie było wrogości. „Czy tata wie?”
„Nie, kochanie. Twój tata nic nie wie.”
„Powiesz mu?”
„Zrobię coś lepszego. Dopilnuję, żeby wszystko było w porządku, żeby z tatą było wszystko w porządku, a z mamą… no cóż, żeby dostała dokładnie to, na co zasługuje”.
Tej nocy, po tym jak położyłam dzieci spać, po raz pierwszy żadne z nich nie protestowało, zadzwoniłam do Michaela.
„Cześć, mamo. Jak się mają dzieci? Brooke mówiła mi, że zaproponowałaś, że się nimi zajmiesz.”
Zaproponowano. Kłamca wszystko przekręcił.
„Wszystko w porządku, synu. Hej, mógłbyś wpaść jutro po pracy? Jest coś z domem, o czym muszę z tobą porozmawiać”.
„Czy to pilne? Brooke prosiła mnie, żebym nie przeszkadzał jej w podróży służbowej.”
„Chodzi o przeciek w dachu. Może to wpłynąć na konstrukcję.”
To nie było całkowite kłamstwo. Był przeciek, ale nie w dachu.
„Dobrze, mamo. Będę tam około siódmej.”
Rozłączyłem się i spojrzałem na kalendarz.
Dwanaście dni do powrotu Brooke. Dwanaście dni, by obalić dziesięć lat kłamstw, manipulacji i przemocy psychicznej.
Ale teraz miałem coś, czego wcześniej nie miałem.
Trójka dzieci, które zaczęły dostrzegać prawdę.
A prawda, jak mawiają, zawsze wychodzi na jaw.
Jutro przyjdzie psycholog. Michael zobaczy dowód. A domek z kart, który zbudowała Brooke, zacznie się walić.
Wojna dopiero się zaczynała, ale po raz pierwszy od lat miałem całą broń, aby ją wygrać.
Trzeci dzień rozpoczął się dosłownie eksplozją.
Leo znalazł fajerwerki, które trzymałam na 4 lipca i postanowił odpalić jeden w domu. O piątej rano.
„Babciu, dom się pali!” krzyknęła Chloe.


Yo Make również polubił
Matka i córka umierają – wtedy babcia widzi coś, co wywołuje u niej dreszcze
Pij wodę detoksykującą z cytryną zamiast tabletek, jeśli masz jeden z tych 13 problemów
Ekspresowy Sernik Mandarynkowy z Twarogiem – Gotowy w 5 minut!
Dzień przed ślubem mojej siostry poprosiła mnie, żebym zniknął. Pojawiłem się jednak – z pendrivem i sekretem przy każdym stole.