Page 3 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Potem poczułem ból fizyczny.

Miała wrażenie, jakby gigantyczna pięść zacisnęła się wokół jej serca.

To nie były przeprosiny.

Nie było tak, że „przepraszam, ale impreza została przełożona”.

Nie było tak, że „Mama źle się czuje”.

To było celowe, okrutne i zamierzone odrzucenie.

A wiadomość ta nie pochodziła od osoby trzeciej.

Dostała je od swojego męża.

Nie był tylko posłańcem.

Był wspólnikiem.

Nagle wszystkie elementy wskoczyły na swoje miejsce.

Telefon z poprzedniej nocy.

Nasz plan jest bezpieczny.

Wiesz, co musisz zrobić.

To była jego misja.

Całkowicie pozbyć się własnej żony, gdy tylko opłaci wszystkie rachunki.

Dom został opłacony.

Impreza zapłaciła.

Nie potrzebowali już Zelii.

Była po prostu niedziałającym bankomatem.

Inne wspomnienia powróciły jak fala.

Pamiętała, jak odwołała ważną podróż służbową do Paryża, ponieważ Odora była przeziębiona i zażądała, aby jej synowa się nią zaopiekowała.

W rzeczywistości chciała się tylko pochwalić przed sąsiadami, że potrafi traktować swoją odnoszącą sukcesy synową jak służącą.

Pamiętała, jak pokrywała straty zbankrutowanej kawiarni Tavariusa.

Sięgnęła do funduszu awaryjnego swojej firmy, ale nie usłyszała ani jednego słowa podziękowania.

Zamiast tego usłyszała skargi.

„Jeśli miałeś dać pieniądze, powinieneś był zainwestować więcej.”

„Gdybym miał więcej kapitału, odniósłbym sukces”.

Pamiętała wszystkie uszczypliwe komentarze Odory.

Że Zelia była zbyt sztywna i staromodna.

Że była tak pochłonięta pracą, że zapomniała o swoich obowiązkach jako kobieta.

Że była „bezpłodna”, bo jeszcze nie dała im wnuków.

Prawda jest taka, że ​​byli małżeństwem zaledwie dwa lata i to Zelia odłożyła ciążę, aby ustabilizować sytuację finansową Tavariusa.

Zelia wytrwała przez to wszystko.

Połknęła każdą zniewagę związaną z miłością.

Przekonała samą siebie, że Tavarius znalazł się w środku konfliktu, że po prostu zmagał się z konfliktem między matką i żoną.

Ale ta wiadomość była dowodem.

Nie miał problemów.

Wybrał.

A on jej nie wybrał.

Łzy popłynęły, gorące i piekące ze wstydu.

Prawie się rozpłakała.

Chciała krzyczeć, rzucać przedmiotami, płakać, aż głos się jej załamał.

Ale kiedy spojrzała na swoje odbicie, coś się zmieniło.

Łzy zatrzymały się w kącikach jej oczu.

Zimny ​​gniew, czysty i ostry jak suchy lód, zaczął płynąć w jej żyłach.

Ból nie zniknął, ale zmienił kształt.

Stało się siłą.

Nie była już tylko zranioną żoną.

Była to Zelia, kobieta, która od podstaw zbudowała imperium biznesowe.

Kobieta, która negocjowała z klientami zagranicznymi w Mediolanie i Nowym Jorku.

Kobieta, która każdego dnia podejmowała trudne decyzje.

A dziś wieczorem podejmie najłatwiejszą i najtrudniejszą decyzję w swoim życiu.

Nie była ofiarą.

Była inwestorką, która właśnie zdała sobie sprawę, że jej inwestycja jest nieopłacalna.

A co mądry inwestor robi ze złą inwestycją?

Ona ogranicza straty.

Zelia podniosła telefon z kolan.

Jej palce już nie drżały.

Ponownie otworzyła wiadomość Tavariusa.

Nie musisz przychodzić dziś wieczorem.

Matka nie chce cię tutaj.

Przeczytała to po raz ostatni, nie z bólem, lecz z obrzydzeniem.

Zimny, ironiczny uśmiech pojawił się na jej ustach w kolorze cielistym.

Spojrzała na siebie w lustrze i wyszeptała: „Dobra. Ty to zacząłeś”.

Następnie jej palce szybko przesunęły się po ekranie.

Napisała krótką odpowiedź i ją wysłała.

Rozumiem, kochanie.

Wiedziała, że ​​przeczyta te słowa i poczuje ulgę.

Dobry.

Uległy jak zawsze.

Prawdopodobnie uśmiechnąłby się i wrócił na imprezę, pijany własnym zwycięstwem.

Zelia zostawiła swój prywatny telefon komórkowy na toaletce.

Nie będzie jej to potrzebne w obliczu tego, co miało nastąpić.

Wstała z fotela przy toaletce i przeszła przez sypialnię do małego biura urządzonego przy oknie.

Zignorowała suknię i starannie zapakowany prezent.

Usiadła w ergonomicznym skórzanym fotelu, otworzyła szufladę i wyjęła kolejny telefon.

Jej telefon służbowy.

Solidny, czarny, ciężki.

Pełno w niej informacji o liczbie osób, które naprawdę słuchały, gdy mówiła.

Ekran rozświetlił się, pokazując zdjęcie jej uśmiechniętej i pewnej siebie kobiety.

To była prawdziwa Zelia.

Dyrektor generalny Zelia.

Kobieta u steru.

Wzięła powolny, głęboki oddech.

Powietrze w pomieszczeniu wydawało się cięższe, naładowane.

Wiedziała, że ​​spali mosty, których nigdy nie uda się odbudować.

Ale wiedziała też, że musi je spalić, jeśli chce wybudować nowy pałac na zgliszczach.

Koniuszek jej palca zawisł nad ekranem, a następnie wybrała pierwsze imię z listy szybkiego wybierania.

Pan Sterling — Bankowość prywatna.

Gra miała się zaraz zacząć.

O godzinie 19:00 Zelia nacisnęła przycisk połączenia.

Połączenie zostało nawiązane po jednym sygnale.

„Pani dyrektor generalna, dobry wieczór” – odezwał się spokojny, głęboki głos pana Sterlinga.

„Minęło trochę czasu, odkąd dzwoniłeś poza godzinami pracy”.

„Panie Sterling, dobry wieczór” – powiedziała Zelia.

Przepraszam, że przeszkadzam, ale mam kilka pilnych próśb, które muszą zostać rozpatrzone dziś wieczorem. Mam nadzieję, że nie jest pan zajęty.

W jej głosie nie słychać już było żadnych emocji.

Tylko chłodny, precyzyjny autorytet.

Sterling natychmiast zrozumiał.

„Oczywiście, proszę pani. Jestem gotowy. W czym mogę pomóc?”

„Po pierwsze” – zaczęła Zelia – „natychmiast anuluj wszystkie polecenia zapłaty i zaplanowane przelewy z dowolnego konta na moje nazwisko na konto Tuxedo Park Realty lub jakiekolwiek powiązane konta, i to natychmiast. Opłaty wspólnoty mieszkaniowej, rachunki za media, wszystko. Zrozumiano?”

„Anuluję wszystkie polecenia zapłaty związane z agencją nieruchomości” – odpowiedział Sterling.

‘Coś jeszcze?’

„Tak” – odpowiedziała Zelia.

„To jest kluczowa kwestia. Chodzi o ostatni przelew w wysokości dwóch milionów dolarów, który wykonałem dziś po południu. Wiem, że środki już wpłynęły na konto dewelopera. Chcę wiedzieć, czyje nazwisko widnieje na umowie kupna tej nieruchomości”.

Sterling pisał szybko.

„Hm. Według naszych danych, posiadaczem umowy jest pani Odora, a pan jest wymieniony jako gwarant i główny płatnik. Wszystkie środki pochodziły z pana konta”.

„Doskonale” – powiedziała cicho Zelia.

„Panie Sterling, proszę natychmiast skontaktować się z działem prawnym banku. Chcę, żeby ta transakcja została zamrożona. Chcę odzyskać moje środki. Proszę znaleźć powód. Proszę użyć dowolnego – oszustwa, przymusu, bezprawnego nacisku. Nie obchodzi mnie, jakiego terminu prawnego pan użyje. Chcę tylko, żeby pojawił się problem z przeniesieniem własności tego domu”.

Z drugiej strony dobiegło ciche westchnienie.

„Proszę pani, to bardzo skomplikowane. Środki zostały już przelane, a anulowanie opłaconej umowy…”

„Wiem, że to skomplikowane” – przerwała mu ostro Zelia.

„Nie płacę ci pensji, żebyś mógł sobie pozwolić na proste rzeczy. Jestem klientem VIP i moim priorytetem jest dziś wieczorem stworzenie problemu prawnego w tej transakcji. Nie podpiszę żadnych dokumentów związanych z przeniesieniem własności. Wprowadź ten dom do sporu bankowego. Rozumiesz?”

Zapadła krótka cisza.

„Rozumiem, proszę pani. Natychmiast powiadomię zespół prawny i podejmę wszelkie możliwe kroki”.

‘Dobry.

Trzecia rzecz – kontynuowała Zelia.

„To najłatwiejsza część. Trwale zablokować wszystkie karty rodzinne powiązane z moim głównym kontem – te na nazwiska pana Tavariusa i pani Odory. Nie blokada tymczasowa. Trwale. Obowiązuje od dziesięciu minut”.

„Można to załatwić natychmiast” – powiedział Sterling.

„Stała blokada dla kart na nazwiska pana Tavariusa i pani Odory. Zrobione. Czy potrzebujesz czegoś jeszcze?”

„To na razie wystarczy” – odpowiedziała Zelia.

„Proszę o przesłanie mi w ciągu godziny potwierdzenia wszystkich zgłoszeń drogą mailową.”

Rozłączyła się bez słowa.

Nie zatrzymała się.

Jej ręce od razu powędrowały w stronę następnego kontaktu.

Pan Carmichael, dyrektor marketingu w Tuxedo Park Realty.

„Dzień dobry, panie Carmichael, dobry wieczór. To Zelia, nabywczyni posiadłości przy Tuxedo Road” – powiedziała, a w jej głosie słychać było nutę kontrolowanej paniki.

„Ach, pani Zelia, dobry wieczór. Co się stało? Czy przyjęcie idzie dobrze?” – zapytał radośnie Carmichael.

„Na przyjęciu?” Zelia parsknęła suchym śmiechem.

„Panie Carmichael, dzwonię, ponieważ pojawił się bardzo poważny problem. Jestem gwarantem i płatnikiem całości należności za nieruchomość, prawda?”

„Oczywiście, proszę pani. Sto procent funduszy pochodziło od pani.”

„Dobrze” – powiedziała Zelia.

„Właśnie otrzymałam informację, że mój mąż i teściowa mnie oszukali. Zmówili się, żeby przywłaszczyć sobie ten dom”.

„Co, proszę pani? Co pani mówi?” Głos Carmichaela podskoczył o pół oktawy.

„Nie mam czasu, żeby wszystko wyjaśnić, ale jasne jest, że ja, jako prawowity płatnik, nigdy nie wyraziłem zgody na przeniesienie własności na nich” – powiedział Zelia.

Oficjalnie informuję, że odzyskam wszystkie środki i złożę reklamację dotyczącą tego domu. Dokonałem przelewu dziś po południu pod przymusem.

Skłamała przy ostatnim słowie, aby dodać dramatyzmu, żeby przesłanie zostało zapamiętane.

„Ale proszę pani, pieniądze już zostały zapłacone i impreza się rozpoczęła” – zaprotestował Carmichael.

„Dokładnie, panie Carmichael. Wyślij tam natychmiast swoją ekipę. Zatrzymaj imprezę i zamknij dom” – rozkazała Zelia.

„Ten dom jest teraz przedmiotem sporu. Nie podpiszę żadnych dokumentów. Jeśli deweloper odda klucze Matce Odorze, pozwę waszą firmę za współudział i oszustwo”.

Po drugiej stronie słuchawki słychać było jedynie odgłos gorączkowego pisania na klawiaturze.

„Tak… tak, proszę pani. Proszę się uspokoić. Natychmiast wyślę na posesję naszą ochronę i prawników, żeby zamrozić status domu” – powiedział w końcu Carmichael.

„Dobrze. Będę czekać na twój telefon” – odpowiedziała Zelia i się rozłączyła.

Dwa spusty naciśnięte.

Bankowość i nieruchomości.

Teraz trzeci.

Zadzwoniła do szefa operacji w swojej firmie.

„Langston, przepraszam, że dzwonię do ciebie w nocy” – powiedziała Zelia, gdy odebrał.

„Przygotuj dokumenty dotyczące zwrotu świadczeń dla dyrektora Tavariusa. Czarny Cadillac Escalade, numer rejestracyjny 1234 ATL – nadal jest na firmę, prawda?”

„Tak, szefie” – odpowiedział zdezorientowany Langston.

„To pojazd przypisany twojemu mężowi.”

„Już nie” – powiedziała Zelia.

„Od jutra rano ten samochód nie jest już jego. O 9:00 rano proszę wysłać kogoś, żeby odebrał samochód, gdziekolwiek się znajduje, i zamrozić jego konto płacowe. Nie jest już pracownikiem naszej firmy”.

„Rozumiem, szefie. Zajmę się tym natychmiast.”

Zelia odłożyła słuchawkę telefonu służbowego.

Gotowy.

Trzy połączenia.

Całkowity czas: czterdzieści pięć minut.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

8 naturalnych sposobów na ból rwy kulszowej, które warto wypróbować zanim sięgniesz po kolejny lek przeciwbólowy

4. Zmienna temperaturaOkłady z lodu działają powierzchniowo, ale nerw kulszowy leży głęboko. Dlatego warto po zimnym okładzie zastosować ciepły kompres ...

Dlaczego pokrzywka pojawia się na skórze? Oto zaskakujące czynniki, o których możesz nie wiedzieć.

v Typowe przyczyny pokrzywki Zakres możliwych czynników wyzwalających ostrą pokrzywkę jest szeroki: Reakcje alergiczne: na pokarmy (takie jak skorupiaki, orzechy, ...

Pożegnaj się z karaluchami na dobre: ​​Ta naturalna sztuczka zapobiega ich przedostawaniu się do domu i pozwala się ich pozbyć

Krok 3: Użyj naturalnych repelentów Istnieje kilka naturalnych substancji, których nie lubią karaluchy, a których możesz użyć, takich jak: Liście ...

Naturalny Detergent: Soda Oczyszczona i Ocet – Sekret Usuwania Plam

Nałóż odrobinę mieszanki na niewidoczną część tkaniny lub powierzchni, aby upewnić się, że nie powoduje odbarwień. FAQs (Najczęściej zadawane pytania): ...

Leave a Comment