„Dobrze. Skoordynujemy to z twoim adwokatem cywilnym. Cokolwiek wydarzy się dzisiaj w twojej sprawie, pomoże nam w prowadzeniu śledztwa karnego”.
Wyszła, a ja wróciłam do Roberta akurat w chwili, gdy Jennifer i Michael przyjechali ze swoim prawnikiem. Nigdy wcześniej nie widziałam ich prawnika. Wyglądał młodo, może trzydziestolatek, z przesadną pewnością siebie, która od razu mnie zdenerwowała.
Jennifer nie patrzyła na mnie. Wpatrywała się w podłogę, ściskając ramię Michaela. Michael natomiast patrzył na mnie z ledwo skrywanym gniewem.
Ich prawnik zwrócił się do Roberta.
„Harrison. Nazywam się Todd Brener. Mam nadzieję, że uda nam się to rozwiązać bez marnowania czasu sądu. Twoja klientka jest ewidentnie zdezorientowana co do prawnych aspektów pełnomocnictwa. Może gdybyśmy usiedli i jej to wyjaśnili?”
„Moja klientka nie ma żadnych wątpliwości” – powiedział chłodno Robert. „Padła ofiarą oszustwa i mamy na to liczne dowody”.
„Dowody, które zdobyłeś dzięki nielegalnej inwigilacji, jak sądzę” – odparł Brener. „Każde prywatne śledztwo przeprowadzone bez odpowiedniego zezwolenia”.
„Było całkowicie legalne i przeprowadzone przez licencjonowanego detektywa” – dokończył Robert. „Miła próba, mimo wszystko”.
Drzwi sali sądowej się otworzyły i urzędnik zaprosił nas do środka.
„Sprawa nr 2025CV8847, Torres przeciwko Torres i Brennan”.
Weszliśmy i zajęliśmy miejsca – Jennifer, Michael i ich prawnik po jednej stronie, Robert i ja po drugiej. Ława sędziowska górowała nad nami, na razie pusta.
„Wszyscy wstają, by oddać hołd szanownej sędzi Patricii Whitmore.”
Sędzia Whitmore weszła bocznymi drzwiami. Była kobietą po sześćdziesiątce, miała krótkie siwe włosy i bystre spojrzenie, które zdawało się chłonąć wszystko naraz. Usiadła, poprawiła okulary i otworzyła teczkę przed sobą.
„To rozprawa w sprawie pilnego wniosku o wydanie nakazu” – powiedziała. „Panie Harrison, reprezentuje pan powoda?”
„Tak, Wasza Wysokość.”
„A panie Brener, reprezentuje pan oskarżonych?”
„Zgadza się, Wasza Wysokość.”
„Panie Harrison, proszę przedstawić swoją sprawę.”
Robert wstał i rozpoczął naszą dyskusję. Był precyzyjny, metodyczny, budując sprawę krok po kroku. Przedstawił analizę sfałszowanych podpisów, chronologię wydarzeń, dowody planowania, nieautoryzowane wypłaty, długi hazardowe Michaela – wszystko, co zebraliśmy w ciągu ostatniego tygodnia.
Sędzia Whitmore słuchała uważnie, od czasu do czasu robiąc notatki. Zadawała pytania wyjaśniające, które pokazywały, że doskonale rozumiała, o co toczy się gra.
Kiedy Robert skończył, Brener wstał, żeby odpowiedzieć.
„Wysoki Sądzie, obrona utrzymuje, że pani Jennifer Torres działała w ramach swoich uprawnień wynikających z pełnomocnictwa. Jej matka podpisała ten dokument dobrowolnie. Język jest wystarczająco szeroki, aby objąć nim decyzje finansowe. Nie ma tu oszustwa, a jedynie rodzinny spór o zakres udzielonego pełnomocnictwa”.
„Panie Brener” – powiedział sędzia – „czy naprawdę twierdzi pan, że podrobienie czyjegoś podpisu mieści się w zakresie pełnomocnictwa?”
„Zaprzeczamy, że podpis został sfałszowany, Wysoki Sądzie. Pani Margaret Torres ma siedemdziesiąt dwa lata. Możliwe, że jej podpis po prostu zmienił się z biegiem czasu z powodu naturalnego starzenia się”.
Poczułem, jak moje dłonie zaciskają się w pięści. Nazwał mnie starą i niedołężną, nie wypowiadając tych słów wprost.
Robert natychmiast wstał.
„Wysoki Sądzie, mamy biegłego sądowego, który zezna, że podpis jest bezsprzecznie sfałszowany. Mamy również lekarza pani Torres, który jest gotowy zeznać, że nie ma ona żadnych zaburzeń poznawczych. Jest bystra, kompetentna i w pełni świadoma tego, co jej zrobiono”.
Sędzia Whitmore spojrzał mi prosto w oczy.
„Pani Torres, czy wyraziła pani zgodę na sprzedaż swojego penthouse’u?”
Wstałem.
„Nie, Wysoki Sądzie. Nie wiedziałem o sprzedaży, dopóki nie wróciłem z wakacji i nie zobaczyłem, że mieszkają tam obcy ludzie”.
„A jaki był cel pełnomocnictwa, które podpisałeś?”
„To było tylko na wypadek nagłego wypadku medycznego, Wysoki Sądzie. Podpisałem to przed operacją pęcherzyka żółciowego dwa lata temu. Mój prawnik zalecił to jako środek ostrożności”.
Sędzia zwrócił się ponownie do Brenera.
„Panie Brener, czy ma pan jakieś dowody na to, że pani Torres zamierzała udzielić córce pozwolenia na sprzedaż jej majątku?”
Przejrzał papiery.
„Nie ma konkretnych dowodów, Wasza Wysokość, ale pełnomocnictwo rzeczywiście przyznaje szerokie uprawnienia finansowe do celów medycznych”.
Robert wtrącił się.
„W dokumencie wyraźnie zaznaczono, że ma on dotyczyć decyzji medycznych i związanych z nimi kwestii finansowych, rachunków szpitalnych, a nie transakcji dotyczących nieruchomości”.
Sędzia Whitmore milczała przez dłuższą chwilę, czytając pełnomocnictwo. W końcu podniosła wzrok.
„Wydaję nakaz natychmiastowego zabezpieczenia. Wszystkie konta związane ze sprzedażą nieruchomości są na chwilę obecną zamrożone. Przeniesienie własności jest wstrzymane do czasu zakończenia rozprawy. Panie Brener, pańscy klienci nie mogą zbywać żadnych aktywów ani dokonywać żadnych dużych transakcji finansowych bez zgody sądu. Czy to jasne?”
„Wysoki Sądzie, to będzie bardzo trudne dla moich klientów. Mają rachunki do opłacenia i dzieci do utrzymania”.
„Powinni byli o tym pomyśleć, zanim rzekomo podrobili podpisy i sprzedali cudzą własność” – powiedziała ostro sędzia. „Nakaz sądowy jest w mocy. Zaplanujemy pełną rozprawę na…” Zajrzała do kalendarza. „Za sześć tygodni od dziś. To da obu stronom czas na dokładne przygotowanie swoich spraw”.
Sześć tygodni. To oznaczało kolejne sześć tygodni w hotelu, sześć kolejnych tygodni w zawieszeniu.
Ale to oznaczało też, że Jennifer i Michael nie mogli ruszyć tego, co zostało z moich pieniędzy. Nie mogli ukryć więcej aktywów. Nie mogli uciec.
„Rozprawa zostaje odroczona”.
Gdy wyszliśmy, Jennifer w końcu na mnie spojrzała. Jej oczy były zaczerwienione, a twarz ściągnięta. Otworzyła usta, jakby chciała coś powiedzieć, ale Michael ją odciągnął.
Przed salą sądową Robert uścisnął mi dłoń.
„Poszło dokładnie tak, jak oczekiwaliśmy. Sędzia natychmiast przejrzał ich argumenty”.
„Sześć tygodni” – powiedziałem. „To długo czekać”.
„Wykorzystaj to” – poradził Robert. „Odpocznij. Nabierz sił. Mamy solidne dowody, ale cały proces będzie intensywny. Prawnik Jennifer spróbuje wszelkich możliwych sztuczek, żebyś wyglądał na mściwego lub zdezorientowanego. Musisz być gotowy”.


Yo Make również polubił
Jak usunąć plamy z wybielacza z tkanin za pomocą 2 sztuczek
Magiczny Gorący Ciasto Mleczny w 10 Minut – Szybki i Pyszny Deser, Który Zachwyci Całą Rodzinę!
Świetnie! Dziękuję babciu!
Nie ignoruj tych małych czerwonych plamek na ramieniu – mogą to być ważne sygnały ostrzegawcze