Trzeci telefon był tym, który najbardziej zaszkodził Victorii.
Zadzwoniłem do Charlesa Brennana, wspólnika zarządzającego w Morrison and Blake i bezpośredniego przełożonego Nathana Crossa.
„Charles, tu Trevor Ashford” – powiedziałem. „Dzwonię w sprawie Nathana Crossa i pewnych obaw dotyczących jego etycznego postępowania, które wpływają na reputację twojej firmy”.
Przez następne dziesięć minut przedstawiałem wszystko, co wiedziałem.
Romans Nathana i Victorii.
Sprzeniewierzenie funduszy powierniczych w celu zainwestowania w jej firmę.
Konflikty interesów, które niczym pleśń rozrastały się wokół ich związku.
Miałem dokumentację, powiedziałem Charlesowi.
Byłem gotowy podzielić się tą informacją z odpowiednimi władzami, jeśli Morrison i Blake nie podejmą natychmiastowych działań.
Charles Brennan był wieloma osobami.
Ale głupota do nich nie należała.
Podziękował mi za zwrócenie jego uwagi na tę sprawę i zapewnił, że firma natychmiast przeprowadzi szczegółowe wewnętrzne dochodzenie.
Tłumaczenie:Kariera Nathana Crossa dobiegła końca.
A Morrison i Blake tak szybko go atakowali, że nie wiedział, co go trafiło.
Kiedy wszedłem do mojego penthouse’u, kostki domina już się przewracały.
Portier przywitał mnie po imieniu.
Mówił tym samym uprzejmym tonem, którego zawsze używał, ale jego wzrok błądził po mojej twarzy, jakby sprawdzał, czy nie zrobiłam jakichś uszkodzeń.
„Dobry wieczór, panie Ashford” – powiedział. „Wszystko w porządku?”
„Wszystko w porządku” – odpowiedziałem.
W windzie hałas miasta ucichł.
Tylko delikatna muzyka.
Oddechowy.
Cisza, która nadchodzi tuż przed tym, jak coś się zepsuje.
Nalałem sobie trzy palce Macallana dwadzieścia pięć i rozsiadłem się w skórzanym fotelu, podziwiając panoramę miasta.
Jezioro było czarne.
Budynki były oświetlone.
Chicago zachowało obojętność, charakterystyczną dla dużych miast – jakby miasto miało się poruszać bez względu na to, kto polegnie.
Mój telefon zaczął wibrować niemal natychmiast.
Zignorowałem to.
Niech panikują.
Niech się kręcą.
Poświęciłem miesiące na planowanie tego momentu.
Zamierzałem delektować się każdą sekundą.
Pierwszy prawdziwy sygnał, że Wiktoria zrozumiała skalę swojego błędu, pojawił się później tego samego wieczoru.
Mój telefon pokazał sto dwadzieścia siedem nieodebranych połączeń i dwa razy tyle wiadomości tekstowych.
Większość pochodziła z Victorii.
Rozwijali się dokładnie tak, jak zawsze dzieje się w przypadku paniki.
Dezorientacja.
Gniew.
A potem błaganie.
Wiadomości opisywały na żywo historię rozpadającej się nocy.
„Trevor, jest problem z księgowością firmy. Zadzwoń do mnie.”
„Trevor, to nie jest śmieszne. Gdzie podziały się te pieniądze?”
„Trevor, z konta firmowego zniknęło dwadzieścia milionów. Co ty, do cholery, zrobiłeś?”
„Proszę, zadzwoń do mnie. Musimy o tym porozmawiać. Musi być jakaś pomyłka.”
„Trevor, proszę. Inwestorzy są tutaj. Zadają pytania, na które nie potrafię odpowiedzieć.”
A potem inny numer.
Członek personelu.
Kierownik biura.
Ktoś próbował brzmieć profesjonalnie, podczas gdy jego świat stanął na głowie.
„Panie Ashford, widzimy nieprawidłowości na rachunku operacyjnym. Victoria poprosiła mnie o…”
Nie odpowiedziałem.
Wziąłem łyk szkockiej i czytałem dalej.
Zaprzeczenie ustępując miejsca gniewowi.
Gniew ustępuje miejsca desperacji.


Yo Make również polubił
Świetna wskazówka dotycząca czyszczenia płytek łazienkowych z osadu mydła i kamieni wodnych.
Jak przyspieszyć wzrost roślin? Sekret tkwi w jednej łyżeczce!
Co się stanie z Twoim ciałem, jeśli zaczniesz żuć goździki każdego dnia?
Co skłoniło mnie do pójścia za synem po szkole, po odkryciu pieluch w jego torbie