Po 12 latach kontrolowania naszych pieniędzy zamroził moje karty przed sądem – a puste krzesło obok mnie stało się najstraszniejszą rzeczą w pokoju. – Page 3 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Po 12 latach kontrolowania naszych pieniędzy zamroził moje karty przed sądem – a puste krzesło obok mnie stało się najstraszniejszą rzeczą w pokoju.

Odwróciła się z powrotem do sędziego.

„A teraz porozmawiajmy o finansach.”

Katherine zwróciła się do zebranych jak profesor prawa przed klasą.

„Pan Simmons twierdzi, że jego majątek netto wynosi około ośmiu milionów dolarów – to przyzwoita suma jak na człowieka o jego ograniczonym doświadczeniu”.

Keith wyglądał, jakby miał zemdleć.

„Jednak” – powiedziała Katherine, wyciągając drugi, grubszy segregator – „mój zespół biegłych księgowych – którzy, nawiasem mówiąc, zazwyczaj śledzą skomplikowane przepływy finansowe dla agencji federalnych – spędził ostatnie dwanaście godzin na śledzeniu zawiłej sieci firm-wydmuszek, które pan Simmons założył na Kajmanach i Cyprze”.

Upuściła drugi segregator.

Walić.

„Wygląda na to, Wysoki Sądzie, że pan Simmons od pięciu lat przelewa majątek małżeński do spółki holdingowej o nazwie Apex Ventures. Całkowita ukryta kwota to nie osiem milionów…” Nachyliła się do Keitha, jej twarz znajdowała się zaledwie kilka centymetrów od jego twarzy. „To dwadzieścia cztery miliony. A skoro nie ujawnił tego w swoim oświadczeniu majątkowym, podpisanym dziś rano pod groźbą kary za krzywoprzysięstwo…”

Katherine uśmiechnęła się do sędziego.

„To stanowi oszustwo.

„A być może i przestępstwo”.

Keith opadł z powrotem na krzesło. Spojrzał na Garrisona.

„Zrób coś” – syknął. „Napraw to”.

Garrison spojrzał na dokumenty, a potem na sędziego, który wpatrywał się w Keitha z palącą intensywnością. Potem spojrzał na Katherine Bennett, która spokojnie sprawdzała swoje zadbane paznokcie.

„Potrzebuję przerwy” – wychrypiał Garrison.

„Wniosek odrzucony” – powiedział natychmiast sędzia Henderson. „Chcę usłyszeć więcej o tych zagranicznych kontach. Pani Bennett, proszę kontynuować”.

Katherine wygładziła spódnicę.

„Dziękuję, Wysoki Sądzie. Ale zanim zagłębimy się w sprawę nadużyć finansowych, chciałbym odnieść się do kwestii drwin, jakich doświadczyła moja klientka w związku z rzekomym brakiem prawnika”.

Podeszła z powrotem do Grace i położyła dłoń na ramieniu córki. Po raz pierwszy Grace spojrzała na matkę i uśmiechnęła się – małym, delikatnym, pełnym nadziei uśmiechem.

„Keith” – powiedziała Katherine, a jej głos zniżył się do konwersacyjnego, niemal intymnego tonu – „naśmiewałeś się z mojej córki, bo uważałeś ją za słabą. Zakładałeś, że skoro jest dobra, to jest bezbronna. Wziąłeś jej milczenie za poddanie się”.

Katherine zwróciła się do protokolanta sądowego.

„Niech protokół potwierdzi” – stwierdziła jasno – „że Grace Simmons jest teraz reprezentowana przez Katherine Bennett. I nie jestem tu po to, by negocjować szybką ugodę, panie Ford”.

Spojrzała prosto na Keitha, a w jej oczach zabłysło zimne, twarde światło.

„Jestem tu, żeby zabrać wszystko: dom, samochody, ukryte pieniądze i reputację. Zamierzam rozłożyć twoje życie finansowe na czynniki pierwsze, warstwa po warstwie, aż zostanie ci dokładnie to, z czym próbowałeś zostawić moją córkę”.

Zatrzymała się.

“Nic.”

Katherine wskazała gestem na podium.

„Panie Ford” – powiedziała. „Panie świadek”.

Powietrze w sali sądowej 304 uległo zmianie. Nie było już stęchłe. Było elektryzujące.

Nieliczni widzowie siedzący z tyłu — głównie znudzeni aplikanci sądowi i emeryci — pochylali się teraz do przodu, ich telefony cicho wibrowały, gdy pisali SMS-y do znajomych: W sali sądowej 304 dzieje się coś ważnego .

Sędzia Henderson pocierał skronie.

„Panie Ford” – powiedział – „czy chce pan przeprowadzić przesłuchanie krzyżowe?”

Garrison spojrzał na Keitha, potem na Katherine, a następnie na sędziego.

„Cóż, przypuszczam, że jeszcze nie ma prawdziwego świadka” – przyznał. „Pani Bennett, ma pani głos”.

Katherine skinęła głową.

„Dziękuję, Wasza Wysokość” – powiedziała, prostując się. „Wzywam Keitha Simmonsa na mównicę jako świadka wrogiego.”

Część druga – Spowiedź
Keith zamarł.

Spojrzał na Garrisona.

„Muszę?” – wyszeptał.

„Jesteś powodem, Keith” – mruknął szorstko Garrison, ocierając pot z górnej wargi. „Wstawaj. I na miłość boską, nie kłam. Ona ewidentnie wie wszystko”.

Keith podszedł do miejsca dla świadków. Nogi miał ciężkie, jakby brnął przez mokry cement.

Usiadł, a komornik złożył mu przysięgę. Keith spojrzał na sąd, próbując odzyskać spokój.

To był Keith Simmons. Był odnoszącym sukcesy biznesmenem. Zawierał interesy. Ta starsza kobieta w białym garniturze blefowała. Musiała blefować.

Katherine podeszła do podium. Nie przyniosła żadnych dokumentów. Po prostu oparła dłonie na drewnie i spojrzała na niego.

„Panie Simmons” – zaczęła, a jej głos brzmiał zwodniczo lekko. „Porozmawiajmy o korkach, o których pan wspominał wcześniej – o korkach, które rzekomo opóźniły podróż mojej córki”.

Keith parsknął nerwowo.

„To była figura retoryczna. Ona zawsze się spóźnia. Jest niezorganizowana.”

„Zdezorganizowana?” powtórzyła Katherine. „Czy dlatego zajmowałaś się wszystkimi finansami w małżeństwie? Bo Grace była zbyt zdezorganizowana, żeby rozumieć liczby?”

„Dokładnie” – powiedział Keith, nabierając nieco pewności siebie. „Grace to marzycielka. Maluje. Jest wolontariuszką w schronisku dla zwierząt. Nie rozumie zwrotu z inwestycji ani pozycji kapitałowych. Zrobiłem wszystko, żeby chronić naszą przyszłość”.

„Żeby chronić twoją przyszłość” – powiedziała Katherine, kiwając głową. „Czy dlatego kupiłeś mieszkanie w Miami 14 marca tego roku – to wystawione na Simmons Holdings LLC?”

Keith mrugnął.

„To… to była nieruchomość inwestycyjna w naszym portfelu.”

„Dziwne” – powiedziała Katherine. „Bo według wyciągów z karty kredytowej powiązanych z tą nieruchomością – wyciągów, które próbowałaś zniszczyć, ale twoja asystentka, bardzo zapracowana pani Higgins, zapomniała usunąć z cyfrowego kosza na śmieci – kupiłaś meble do pokoju dziecięcego”.

Grace zamarła na galerii. Zakryła usta dłonią.

„To była aranżacja” – powiedział szybko Keith. „Aranżacja pod kątem wartości odsprzedaży”.

„Aranżacja” – powtórzyła Katherine, podchodząc o krok. „A diamentowa bransoletka tenisowa kupiona u Tiffany’ego na Piątej Alei trzy dni później – to też była aranżacja, czy dla kobiety mieszkającej w apartamencie?”

„Sprzeciw” – wtrącił Garrison, wstając, mimo że wyglądał, jakby bardzo chciał być gdzie indziej. „Sprawa jest istotna, Wysoki Sądzie. Nowy Jork to stan, w którym rozwody bez orzekania o winie są rozstrzygane. Niewierność nie ma wpływu na podział majątku”.

„Tak, gdy fundusze małżeńskie zostały do ​​tego wykorzystane” – orzekł sędzia Henderson, mrużąc oczy na Keitha. „Unieważnione. Proszę odpowiedzieć na pytanie, panie Simmons”.

Keith chwycił się poręczy stanowiska dla świadków.

„Ja… ja nie wiem, o czym ona mówi.”

Katherine się uśmiechnęła.

To był uśmiech drapieżnika, który już poczuł smak krwi.

„Nie?” zapytała spokojnie. „Dobrze. Odejdźmy na chwilę od apartamentu. Wrócimy do Sashy później”.

Keith wzdrygnął się na dźwięk tego imienia.

„Porozmawiajmy o twojej firmie, Apex Ventures” – kontynuowała Katherine. „W oświadczeniu pod przysięgą zeznałeś, że twój dochód w zeszłym roku wyniósł czterysta tysięcy dolarów”.

„Zgadza się” – szybko odparł Keith. „Rynek spadł”.

„Rynek spadł” – powtórzyła Katherine niemal rozbawiona. Odwróciła się w stronę pustej ławy przysięgłych, a potem z powrotem do sędziego. „Wysoki Sądzie, mam tu wyciągi bankowe z First National Bank of Cyprus. Widać na nich przelew bankowy na kwotę dwóch milionów dolarów, który wpłynął na konto kontrolowane przez Apex Ventures dokładnie tego samego dnia, w którym pan Simmons twierdził, że „rynek spadł”.

Podniosła kartkę papieru.

„A oto dowód wypłaty. Panie Simmons, czy może pan powiedzieć sądowi, na co wydał pan te dwa miliony dolarów?”

Keith milczał. Czuł suchość w gardle.

„Pomogę ci” – powiedziała Katherine. „Kupiłeś kryptowalutę – a konkretnie monetę, której nie da się w zasadzie namierzyć – którą przechowywałeś na twardym dysku w trybie cold storage. Dysku, który obecnie znajduje się w skrytce depozytowej w oddziale Grand Central banku Chase, numer skrytki 404”.

Keithowi opadła szczęka.

„Jak… jak ty…”

„Jestem Katherine Bennett” – powiedziała po prostu. „Znalezienie pieniędzy to moja specjalność. A teraz, Keith, problem w tym, że nie zadeklarowałeś tych dwóch milionów. Nie zadeklarowałeś kryptowaluty i na pewno nie podzieliłeś się nią z żoną”.

Pochyliła się, a jej głos zniżył się do szeptu, który wciąż niósł się po cichym pomieszczeniu.

„Naśmiewałeś się z mojej córki, że nie ma prawnika. Zakładałeś, że jest naiwna. Ale jedynym głupim założeniem w tym pokoju, Keith, było myślenie, że możesz ukryć dwa miliony dolarów, zamknąć je w pudełku, a potem paradować z dziewczyną po Miami, podczas gdy moja córka wycinała kupony na zakupy spożywcze”.

„Nie ukradłem!” krzyknął Keith, w końcu pękając pod presją. „To moje pieniądze. Zarobiłem je. Ona po prostu siedziała w domu i malowała małe obrazki. Nic nie wniosła. Czemu miałaby dostać połowę tego, co zbudowałem?”

Na sali sądowej zapadła grobowa cisza.

Sędzia Henderson spojrzał na Keitha z czystą odrazą.

„Panie Simmons” – powiedział powoli sędzia – „czy właśnie przyznał pan oficjalnie, że pieniądze istnieją i że celowo je ukrył, aby uniemożliwić pańskiej żonie otrzymanie należnej jej części?”

Keith spojrzał na sędziego, potem na Garrisona.

Garrison ukrył twarz w dłoniach.

„Ja…” wyjąkał Keith.

„Nie mam więcej pytań do tego świadka” – powiedziała Katherine, odwracając się do niego plecami.

Wróciła do stołu i usiadła obok Grace.

Grace płakała teraz bezgłośnie. Katherine wyciągnęła rękę i chwyciła córkę za rękę, mocno ją ściskając.

„Wszystko w porządku” – szepnęła Katherine. „Już po nim”.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

„Domowe placki z serem feta – krok po kroku do perfekcji”

Dodanie fety i ziół: Ser feta pokrusz na drobne kawałki i dodaj do ciasta. Wrzuć posiekane zioła oraz szczyptę pieprzu ...

Mniszek lekarski to nie chwast! Buduje kości lepiej niż wapń, oczyszcza wątrobę i łagodzi łuszczycę i egzemę

Lepsze trawienie – mniszek lekarski, jako środek moczopędny, może poprawić trawienie poprzez zrównoważenie bakterii w jelitach i regulację apetytu. Ponadto ...

8 Pokarmów, Które Zabijają Raka! Naturalne Produkty Przeciwnowotworowe

Kurkuma zawiera kurkuminę, substancję o silnych właściwościach przeciwnowotworowych i przeciwzapalnych. ✔ Hamuje przerzuty nowotworowe✔ Działa antyoksydacyjnie i wzmacnia odporność✔ Można ...

Sałatka z kurczakiem, żurawiną i pekanami

Instrukcje: Przygotowanie kurczaka: Gotuj pierś kurczaka, aż będzie całkowicie ugotowana, używając preferowanej metody (gotowanie, grillowanie lub pieczenie). Po ugotowaniu pozwól ...

Leave a Comment