Pojechałam autobusem do Chicago na rozprawę rozwodową, a nieznajomy mężczyzna z laską sprawił, że mój mąż, prawnik, ucichł na zatłoczonym korytarzu. – Page 2 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Pojechałam autobusem do Chicago na rozprawę rozwodową, a nieznajomy mężczyzna z laską sprawił, że mój mąż, prawnik, ucichł na zatłoczonym korytarzu.

Kiedyś to imię wywoływało uśmiech na twarzy Stelli za każdym razem, gdy się pojawiało. Teraz było jak nóż wbity w jej żołądek.

Drżącymi palcami otworzyła wiadomość.

Gabe: Dostałeś list, prawda? Nie zapomnij się jutro pojawić. Oczekuję, że będziesz współpracować. Nie rób scen i nie komplikuj sytuacji.

Żadnego powitania. Żadnego „cześć”. Żadnej zwykłej życzliwości. Brzmiało to jak notatka do nieznajomego.

Stella przełknęła ślinę i zmusiła się do pisania.

Stella: Gabe, dlaczego to musi tak wyglądać? Nie możemy najpierw o tym porozmawiać? Mam prawo wiedzieć, co zrobiłam źle, że tak nagle się ze mną rozwiodłeś.

Odpowiedź nadeszła szybko. Tym razem dłuższa. Każde słowo raniło jak szkło.

Gabe: Pogadać? Nie mamy już o czym rozmawiać, Stella. Obudź się. Spójrz na mnie i spójrz na siebie.

Jestem prawniczką w prestiżowej firmie w Loop. Codziennie spotykam się z klientami o wysokiej pozycji, urzędnikami i liderami biznesu. A ty? Jesteś zwykłą gospodynią domową, która zna tylko kuchnię i sypialnię.

Nie jesteś już na moim poziomie. Zabieranie cię na firmowe imprezy tylko by mnie zawstydziło. Nie nadążasz za moim światem.

Stella opadła na krzesło w jadalni. Jej serce pękło, gdy przeczytała jego szczere, ale okrutne wyznanie.

Jej myśli powróciły do ​​wczesnych lat, kiedy Gabe studiował jeszcze prawo, a pieniędzy było tak mało, że dzielili się jednym posiłkiem, bo wszystkie inne wydatki szły na jego podręczniki.

To właśnie Stella pracowała po godzinach, szyjąc ubrania dla sąsiadów późno w nocy, aby pomóc mu zapłacić czesne.

Stella prasowała mu koszule, przepytywała go z orzecznictwa, robiła kawę, gdy chciał się poddać.

Stella, który uszył swój pierwszy garnitur ręcznie na rozmowę kwalifikacyjną, ponieważ nie było ich jeszcze stać na garnitur szyty na miarę.

Jej kciuki trzęsły się, gdy pisała.

Stella: Zapomniałaś, kto był z tobą od samego początku. Kto uszył ci pierwszy garnitur na rozmowę kwalifikacyjną, Gabe? Kto pracował, żebyś mógł skończyć szkołę? To byłam ja. Twoja żona.

Odpowiedź nadeszła, zanim zdążyła otrzeć łzy.

Gabe: Nie wracaj do przeszłości. To była po prostu żona, która robiła to, co powinna robić żona. Już ci się odwdzięczyłem, dając ci jedzenie i godne miejsce do życia przez cały ten czas.

Więc jesteśmy kwita.

Posłuchaj uważnie, Stello. Na jutrzejszej rozprawie chcę, żebyś bez sprzeciwu zgodziła się na wszystkie warunki rozwodu.

A co do majątku – zapomnij o tym. Dom, samochód, oszczędności… wszystko jest na moje nazwisko. Nie wniosłeś żadnego realnego wkładu finansowego w ich zakup. Więc nie spodziewaj się, że będziesz mógł cokolwiek z nich wypłacić.

Stella oszołomiona wpatrywała się w ekran.

Skromny dom, w którym mieszkali? Zaliczka pochodziła z jej oszczędności – pieniędzy, które zarobiła szyjąc dniem i nocą, zanim Gabe odniósł sukces.

Jej palce latały.

Stella: To nieprawda. Dom…

Jej telefon zaczął dzwonić. Dzwonił Gabe.

Stelli ścisnęło się w żołądku. Strach walczył z desperacką potrzebą odpowiedzi. Nacisnęła „akceptuj” .

„Halo?” Jej głos był chrapliwy i cienki.

„Posłuchaj, Stella”. Głos Gabe’a był głośny, opanowany, pełen pewności siebie i zastraszania, których używał w sądzie. „Nawet nie myśl o walce z tym. Jestem prawnikiem. Znam każdą lukę prawną.

„Jeśli spróbujesz dochodzić jakichkolwiek praw majątkowych lub skomplikować ten rozwód, dopilnuję, żebyś nie dostał ani grosza. Wyciągnę każdą twoją tak zwaną „winę” na światło dzienne przed sędzią. Sprawię, że będziesz wyglądał tak źle, że ludzie będą się wstydzić stanąć obok ciebie”.

„Jakie błędy, Gabe?” – szlochała Stella. „Cały czas ci służyłem. Nigdy nie zrobiłem nic złego”.

„Mogę cię oszukać ” – warknął. „To moja specjalność. Mogę przekręcać fakty, aż będziesz wyglądał na problem. Więc jeśli chcesz mieć po tym wszystkim spokój, zrób to po mojemu.

„Przyjdź jutro, kiwnij głową przed sędzią, podpisz i wyjdź. Weź swoje ubrania. Cała reszta jest moja”.

Linia się urwała.

Stella drżącymi rękami odłożyła telefon na stół. Jadalnia wydała się nagle ogromna i cicha.

Rozejrzała się po skromnym domu, o który dbała jak o mały zamek przez ostatnie pięć lat. Po ścianach, które sama pomalowała. Po zasłonach, które uszyła. Po meblach z second-handu, które odnowiła, żeby poczuć się jak w domu.

Teraz Gabe chciał zniszczyć ją całkowicie, bo w jego oczach nie pasowała już do jego wizji sukcesu.

Ból w piersi powoli zmieniał się w coś cięższego i bardziej napiętego, jakby ciężar przygniatał ją do ziemi.

Jej przeciwnikiem był jej własny mąż, mężczyzna znający prawo i moc słowa. Co mogła zrobić taka kobieta jak ona? Nie stać jej było na prawnika. Nie znała żadnych sędziów ani urzędników. Umiała szyć prosto i oszczędzać, ale nie umiała walczyć w sądzie.

Spojrzała na swoje odbicie w lustrze stojącym na kredensie.

Jej twarz była opuchnięta. Oczy czerwone i opuchnięte.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Włóż miskę z octem do piekarnika – pozbędziesz się tego problemu raz na zawsze

Innym sposobem na pozbycie się nieprzyjemnych zapachów jest metoda skórki octowej! Oczywiście ta sztuczka nie sprawi, że Twój piekarnik będzie ...

Dlaczego Niezwykle Ważne Jest, by Nie Spłukiwać Toalety Po Każdym Oddaniu Mocz?

Warianty: Jeśli zależy Ci na oszczędzaniu wody, możesz zastosować toalety z systemem oszczędzania wody, które automatycznie spłukują mniejsze ilości wody ...

Do czego służy mały otwór na dole telefonu?

Gdy wykonujesz połączenie, Twój głos jest wychwytywany przez główny mikrofon, który zazwyczaj znajduje się na dole telefonu. Jednakże hałas otoczenia ...

Przepis na Słonecznikowiec – Pyszne Ciasto z Kakaowym Biszkoptem i Kremem Słonecznikowym

W osobnej misce przesiej mąkę, kakao i proszek do pieczenia. Delikatnie połącz suche składniki z masą jajeczną za pomocą szpatułki ...

Leave a Comment